fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Golon: Trzeba poruszyć zagadnienie relacji polsko-żydowskich i podnieść na właściwe miejsce problem Polaków ratujących Żydów

To zagadnienie jest ogromnie ważne, dlatego że w ponad tysiącletnich dziejach Polski mieliśmy kilka tragedii, katastrof – niektóre bardzo długie, jak np. trwające ponad sto lat zabory – ale niewątpliwie jedną z największych i najstraszniejszych była druga wojna światowa – powiedział podczas Międzynarodowej Konferencji „Pamięć i Tożsamość” w Kaplicy Pamięci przy toruńskim sanktuarium prof. Mirosław Golon, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku.

Prof. Mirosław Golon stwierdził podczas swojego wystąpienia, że takie obiekty jak muzeum w Markowie i Kaplica Pamięci, które są poświęcone Polakom ratujących Żydów „w ostatnim czasie ogromnie wspomogły prace edukacyjne, upowszechnianie wiedzy i mam nadzieje, że staną się na najbliższe kilkadziesiąt lat pewnymi wyznacznikami jak należy uczyć o relacjach polsko-żydowskich.”

– Jesteśmy w miejscu bardzo ważnym historycznie – to istniejące tak krótko muzeum, miejsce pamięci. (…) To są obiekty (muzeum w Markowie, Kaplica Pamięci), które w ostatnim czasie ogromnie wspomogły prace edukacyjne, upowszechnianie wiedzy i mam nadzieje, że staną się na najbliższe kilkadziesiąt lat pewnymi wyznacznikami jak należy uczuć o relacjach polsko-żydowskich. (…) To zagadnienie jest ogromnie ważne, dlatego że w ponad tysiącletnich dziejach Polski mieliśmy kilka tragedii, katastrof – niektóre bardzo długie, jak np. trwające ponad sto lat zabory – ale niewątpliwie jedną z największych i najstraszniejszych była druga wojna światowa. Tak potworne straty w każdej dziedzinie – od zwykłych strat materialnych poprzez arcydzieła, nieodwracalne straty w zakresie dóbr kultury po szczególnie dotkliwe i nieodwracalne straty osobowe, w tym prawie całą naszą społeczność żydowską – które nigdy w dziejach Polski się wcześniej nie zdarzyły, miejmy nadzieję, że się nie powtórzą – wskazał.   

To muzeum przypomina, że wszyscy pomordowani chcieli być ludźmi i tymi ludźmi podjęli próbę być, płacąc najwyższą cenę, ale dla nas stali się autorytetami – mówił dyrektor oddziału IPN w Gdańsku.

– Aby dobrze o zagładzie Żydów uczyć tu w Polsce, ale i nie tylko, trzeba poruszyć zagadnienie relacji polsko-żydowskich i podnieść na właściwe miejsce problem Polaków ratujących Żydów. I tego przez kilkadziesiąt długich lat po wojnie nie robiono – zaniedbywano problem zagłady i zaniedbywano problem Polaków ratujących Żydów. To, że mamy jedną czwartą wśród wyróżnionych medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”, to, że tutaj mamy imiennie, precyzyjnie opisanych 1170 ofiar, to cały czas jeszcze za mało. My potrzebujemy takich obiektów muzealnych, a przede wszystkim ich długiego trwania, wykorzystywania, obecności w nich młodzieży, szkół, turystów, uczniów na dużo większą skalę – akcentował prof. Mirosław Golon.

RIRM

drukuj