fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] Prof. Legutko o rezolucji PE: Była do przewidzenia przy atmosferze, która panuje w mediach

To było do przewidzenia przy tej atmosferze, która panuje wokół Polski w materiałach medialnych – mówił na antenie Radia Maryja w środowym programie „Aktualności dnia” eurodeputowany prof. Ryszard Legutko, który odniósł się do przyjętej dziś w Parlamencie Europejskim rezolucji przeciwko Polsce.

Poprzez przyjęcie dokumentu PE zainicjował własną procedurę zmierzającą do uruchomienia artykułu 7 traktatu wobec Polski. Rezolucja wzywa polski rząd do przestrzegania traktatowych postanowień dotyczących praworządności i praw podstawowych. [czytaj więcej] 

Jednocześnie PE odrzucił projekt rezolucji autorstwa europosłów Prawa i Sprawiedliwości, do których należy m.in. prof. Legutko.

To oczywiście było do przewidzenia przy tej atmosferze, która panuje wokół Polski i polskiego rządu w tych strasznych materiałach prasowych, medialnych, które się pojawiają i przedstawiają Polskę w barwach wręcz horrorystycznych. To wszystko jest zupełnie fałszywe – mówił eurodeputowany.

Rozmówca Radia Maryja dodał, że „jedyną bronią”, jaką posiada polska opozycja jest „szczucie na własny kraj i na własny rząd”. Ona (opozycja) była tu niezwykle aktywna – dodał.

Odnosząc się do słów premier RP Beaty Szydło, która oceniła na Twitterze, że „Politycy, szkalujący swój kraj na forum międzynarodowym nie są godni jego reprezentowania” [czytaj więcej], prof. Ryszard Legutko przyznał rację szefowej rządu.

 – Oni na pewno mieli duży udział w tekście tej rezolucji. Niektóre co straszniejsze i bardziej obrzydliwe poprawki musiały być ich autorstwa, bo wiemy, że już poprzednie rezolucje, które były przegłosowywane w Parlamencie oni też pisali – sprawa wydała się. (…) To jest ich sukces i tak naprawdę jedyne, co potrafią, to potrafią szkodzić, natomiast jeśli przychodzi do załatwienia czegoś pozytywnego dla Polski, to już wykazują się niekompetencją i indolencją – komentował eurodeputowany PiS.

Zwracając uwagę na skutki, jakie wspomniana rezolucja niesie dla Polski, prof. Legutko wskazał, że będą one zapewne prowadziły do „wniosku do Rady odnośnie artykułu 7 – czyli sankcji”.

– To teoretycznie może też zrobić Komisja (Europejska), ale widać, że (jej) wiceprzewodniczący (Frans) Timmermans jakoś nie pali się do tego, bo się boi porażki, która raczej musiałaby być jego udziałem. Parlament jest w lepszej sytuacji, bo tu nie ma osobistej odpowiedzialności – powiedział prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

RIRM

 

drukuj