[TYLKO U NAS] Prezes PGZ: Zamówienia MON są dźwignią, która pozwoli funkcjonować polskim stoczniom

Na „kolejne kontrakty, kolejne zyski Polskiej Grupy Zbrojeniowej – która jest głównym partnerem resortu obrony w modernizacji armii – a także wzrost eksportu polskiego sprzętu wojskowego” – wskazywał Błażej Wojnicz, prezes PGZ, podczas piątkowego „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam.

Błażej Wojnicz podsumował czynny udział Polskiej Grupy Zbrojeniowej w odbudowie Marynarki Wojennej.

Posiadamy dobre stocznie, które są w stanie dostarczyć okręty wymagane przez Ministerstwo Obrony Narodowejwskazał gość TV Trwam. Mowa o kontrakcie na budowę okrętów „Ratownik”, którego wartość może sięgnąć nawet 1,5 mld zł.

– W znacznej mierze ten kontrakt będzie wykonywany, realizowany przez PGZ Stocznia Wojenna, czyli niegdyś Stocznię Marynarki Wojennej, a więc ten zakład, który został doprowadzony na skraj upadłości i został przez nas wykupiony od syndyka – akcentował gość TV trwam.

Polska Grupa Zbrojeniowa przejmie zarządzanie stocznią od stycznia 2018 roku. Współpraca spółki z resortem obrony ma być gwarancją jej przyszłego rozwoju.

– Zamówienia pochodzące z instytucji rządowych, w tym przypadku z Ministerstwa Obrony Narodowej, są dźwignią, która pozwoli funkcjonować, pozwoli tym stoczniom odbudować zdolności i możliwości produkcyjne – powiedział Błażej Wojnicz.

Polska Grupa Zbrojeniowa włączy się również w budowę dwóch niszczycieli min typu „Kormoran”. Tutaj wartość kontraktu sięgnie 250 mln zł.

Największe nadzieje spółka wiąże jednak z budową okrętów podwodnych. Decyzja o wyborze strategicznego partnera w programie okrętów „Orka” zostanie podjęta w styczniu. W Ministerstwie Obrony Narodowej dobiegają obecnie końca prace nad oceną przedstawionych ofert. O kontrakt starają się trzy firmy. Oferty złożyli: Niemcy, Francuzi oraz Szwedzi. PGZ także będzie uczestniczyło w projekcie.

– Prowadziliśmy rozmowy, negocjacje z potencjalnymi wykonawcami (…). Mamy zawarte umowy przedoffsetowe z tymi podmiotami, tzn. w momencie, w którym zostanie wybrana jedna z firm na realizację kontraktu – będziemy mieli zagwarantowany poziom współpracy z tymi podmiotami. Poziom współpracy jest różny, ale przeważnie nie dotyczy tylko i wyłącznie współpracy przy budowie okrętów podwodnych. On dotyczy także współpracy w budowie okrętów nawodnych – zaznaczył prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Wybór każdego z trzech podmiotów ubiegających się o realizację kontraktu pójdzie w parze z zyskiem Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wyniki finansowe spółki napawają optymizmem.

– Na pewno będzie to lepszy rok, jeśli chodzi o przychody Polskiej Grupy Zbrojeniowej, także – co ważne – w obszarze eksportu. W porównaniu do 2015 roku, ten wzrost wyniósł ponad 60 proc. – mówił ekspert.

Działalność Polskiej Grupy Zbrojeniowej nie zamyka się tylko na współpracy z resortem obrony. Stocznie działają także na rynku cywilnym. Klientami są tutaj zarówno polscy, jak i zagraniczni armatorzy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj