[TYLKO U NAS] Mec. L. Obara: Mówienie przez opozycję o upolitycznieniu sądów ws. reformy SN i KRS jest absurdalne

Argument opozycji o upolitycznieniu sądów w kontekście reformy dotyczącej Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa jest absurdalny. Przecież dzisiejsi sędziowie byli powoływani jeszcze przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego, a następnie Lecha Wałęsę, Aleksandra Kwaśniewskiego oraz Bronisława Komorowskiego. Dlatego nie wierzę w to, aby uczucie wdzięczności spowodowało, że orzekając, sędzia nie czuł się akurat związany z opcją polityczną, którą reprezentował dany prezydent powiedział na antenie TV Trwam mec. Lech Obara.

W ostatnich dniach Senat obradował nad ustawami reformującymi wymiar sprawiedliwości. Prezydenckie projekty o SN i KRS już od dłuższego czasu krytykują senatorowie opozycji. Zarzucają oni niekonstytucyjność, naruszenie niezawisłości sędziowskiej oraz uzależnienie sądów od polityki.

Mówienie przez opozycję o upolitycznieniu sądów w tej sprawie jest absurdalne i śmieszne. Należy zauważyć, że obecni sędziowie byli przecież powoływani jeszcze przez Wojciecha Jaruzelskiego, a w dalszej kolejności Lecha Wałęsę, Aleksandra Kwaśniewskiego oraz Bronisława Komorowskiego. Nie wierzę zatem, aby akurat uczucie wdzięczności sprawiło, iż w momencie orzekania, sędzia nie czuł się związany z daną opcją polityczną, którą reprezentował ówczesny prezydent państwa – zaznaczył gość „Polskiego punktu widzenia”.

W ustawie o Sądzie Najwyższym pojawia się nowość. Ma powstać Izba Dyscyplinarna, której założeniem jest ograniczenie w pewnym stopniu – szeroko rozumianej – bezkarności sędziów i prokuratorów. Jak zauważyła na antenie TV Trwam mec. Agnieszka Zdanowska, w SN wydaje się ona być czymś oczywistym i potrzebnym, patrząc również przez pryzmat interesu samego środowiska: czy to sędziowskiego, czy korporacji zawodowych.

Ponadto zwróćmy uwagę, że w tej miejmy nadzieję za niedługo przyjętej ustawie skład orzekający Izby Dyscyplinarnej będzie poszerzony o ławników, którzy wybrani zostaną z kolei przez Senat. Ten czynnik ławniczy wbrew argumentom tzw. totalnej opozycji, mówiącym, że są to jacyś przypadkowi ludzie jest o tyle bardzo istotny, ponieważ prawdopodobnie tutaj będą wybierane osoby z grona ekspertów i specjalistów, niejednokrotnie swoją wiedzą mogące zasilić środowisko sędziowskie orzekające w danej sprawie – dodała adwokat.

Projekt ustawy o KRS wprowadza natomiast wybór piętnastu sędziów na wspólną, liczącą cztery lata kadencję, przez Sejm. Do tej pory wybierały ich gremia sędziowskie. Każdy klub poselski może zaproponować nie więcej niż dziewięciu możliwych kandydatów.

RIRM

drukuj