fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Ks. bp A. Chbeir: Obawiamy się, że w miejsce tzw. Państwa Islamskiego powstaną tzw. lokalne opozycje

Sytuacja w Syrii uległa pewnej zmianie. Wspólnota międzynarodowa wreszcie podjęła decyzję, żeby zakończyć problem o nazwie – Państwo Islamskie. Ale obawiamy się, że w to miejsce może powstać inny twór – tzw. lokalne opozycje – powiedział w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam i Radia Maryja ks. bp Antoine Chbeir, maronicki biskup diecezji Latakija w Syrii. Cieszymy się każdą pomocą i obecnością organizacji humanitarnych na naszym terenie – dodał.

Jak słyszymy z przekazów medialnych, wyzwolony został Mosul w Iraku, podobnie jak Rakka w Syrii, ale nie oznacza to całkowitego zakończenia działań wojennych, tylko to, że wojna przyjmuje inne oblicze – mówił ks. bp Antoine Chbeir.

– Uważamy, że obecnie ma miejsce proces, który polega na tym, że usuwane jest tzw. Państwo Islamskie, a w to miejsce mogą wejść tzw. opozycje lokalne. Dzieje się tak, ponieważ wiele ataków ze strony tzw. Państwa Islamskiego było skierowane przeciwko światu zachodniemu. Było to na terenie Syrii i Iraku, ponieważ dla nich są to „bezpieczne” do przeprowadzenia ataków miejsca. Niszczenie przez tzw. Państwo Islamskie świata Zachodu było najprawdopodobniej przyczyną, ażeby organizacje międzynarodowe zlikwidowały tę dżihadystyczną organizacje – wskazał maronicki biskup Latakija w Syrii.

Sytuacja do życia jest jednak coraz lepsza – dodał ks. prof. Waldemar Cisło, prezes polskiej sekcji papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

W niektórych miejscowościach jest już nawet prąd przez 24 godziny na dobę. To nam pokazuje odbudowywanie się państwa syryjskiego. Widzimy to również na przykładzie kursu wymiany waluty syryjskiej w stosunku do dolara. Przed wojną w Syrii dolar kosztował ok. 50 funtów, na początku września tego roku 520 funtów, a teraz jest już minimalnie lepiej i za dolara trzeba płacić 470 funtów. Dla wszystkich mieszkańców Syrii jest to bardzo trudna sytuacja, ponieważ waluta syryjska 10-krotnie się zdewaluowała w stosunku do dolara. Przy dzisiejszych pensjach w Syrii, za 50 dolarów trzeba utrzymać dom, co jest fizycznie niemożliwe – zaznaczył ks. prof. Cisło.

Organizacje humanitarne proszą nas, abyśmy pomagali tym najbiedniejszym, ale ja widzę, że w Syrii wszyscy ludzie są w potrzebie – powiedział ks. bp Antoine Chbeir.

Całe społeczeństwo syryjskie bardzo cierpi. Wiele osób zostało zabitych podczas działań wojennych. Jest również wiele rannych, którzy potrzebują leczenia. W mieście Tartus, gdzie żyję na co dzień, zginęło ok. 40 tys. młodych ludzi. Na domach wypisywane są ich imiona i nazwiska. Tartus nazywane jest tam miastem męczenników. Mamy nadzieję, że dusze tych męczenników spoczywają w pokoju i Bóg da ich rodzinom nadzieję – zaznaczył maronicki biskup Latakija w Syrii.

Cieszymy się, że ktoś przyjeżdża na nasze tereny, mimo że jest narażony nawet na utratę życia – powiedział gość „Rozmów niedokończonych”.

To, że ktoś nas odwiedza pokazuje, że na świecie się o nas myśli. Już nie chodzi nawet o tę materialną pomoc, ale samą obecnością umacniają się morale. Ludzie przyjeżdżają do nas będąc czasami narażonym na utratę życia. To jest piękne, kiedy mamy świadomość, że ktoś może oddać życie za przyjaciół swoich – podkreślił ks. bp Antoine Chbeir.

Całość programu „Rozmowy niedokończone” z udziałem ks. bp. Antoine Chbeira i ks. prof. Waldemara Cisły do zobaczenia [tutaj]

RIRM

drukuj