[TYLKO U NAS] Wicepremier J. Sasin: Użyjemy wszelkich sposobów do zablokowania powiązania tzw. praworządności z budżetem UE
Unia Europejska chce powiązać fundusze z tzw. praworządnością. Na tego typu dyktat się nie zgodzimy. Użyjemy wszelkich sposobów, jakie mamy w ręku, aby zablokować mechanizm wiążący wypłatę unijnych środków z praworządnością – zapowiedział na antenie Telewizji Trwam wicepremier, minister aktywów państwowych, Jacek Sasin.
Unia Europejska chce powiązać fundusze strukturalne z tzw. praworządnością. Wicepremier Jacek Sasin zaznaczył, że „nie mamy tu do czynienia z dbałością o praworządność”.
– Mamy do czynienia z próbą stworzenia takiego mechanizmu, który pod nazwą praworządności, ma dać możliwość kwestionowania wszystkiego, co robimy, a co mogłoby się nie podobać biurokracji brukselskiej, zdominowanej przez środowiska liberalne, dla których kością w gardle stoi rząd w Warszawie. Rząd, który nie poddaje się choćby temu dyktatowi związanemu z przebudową obyczajową Europy, staje przeciwko legalizacji małżeństw homoseksualnych, przeciwko dania im prawa do adopcji dzieci, który nie chce się zgodzić na ideologiczne próby przebudowy świadomości społecznej, przebudowy prawa – wskazał polityk.
Minister aktywów państwowych zwrócił uwagę, że zarówno Polska, jak i Węgry, są „poddane ogromnemu naciskowi ze stroni Brukseli”.
– Premier Węgier Wiktor Orban sformułował tezę, że jeśli Unia Europejska będzie szła w tym kierunku, w którym idzie, to niczym nie będzie się różniła od Związku Radzieckiego, gdzie pod pięknymi hasłami była brutalna dyktatura narzucająca wszystkim krajom jednolity sposób myślenia, nie mający nic wspólnego z ich dążeniami i oczekiwaniami. Na tego typu dyktat się nie zgodzimy. Użyjemy wszelkich sposobów, jakie mamy w ręku, aby zablokować mechanizm wiążący wypłatę unijnych środków z praworządnością – oświadczył wicepremier.
Na pytanie o to, czy weto Polski w tej sprawie będzie skuteczne, minister Jacek Sasin odpowiedział, że „musi takie być”.
– Budżet musi zostać przyjęty jednogłośnie – to wynika wprost z traktatów. Jeśli nasi partnerzy chcieliby zlekceważyć nasz sprzeciw, to oznaczałoby de facto rozpad Unii Europejskiej – podkreślił.
Komisja Europejska zaprezentowała w piątek unijną strategię na rzecz tzw. równości LGBTiQ. Unijni urzędnicy chcą m.in. rozszerzenia katalogu przestępstw w Unii Europejskiej o „homofobiczną mowę nienawiści”.
– To praktyczny dowód próby narzucenia jednego, ideologicznego modelu w całej Europie. To też pokazuje, jak może być rozumiana praworządność w wydaniu europejskim. (…) Okaże się, że niezbędnym elementem praworządności jest wprowadzenie rozwiązań dotyczących LGBT. To droga donikąd. Musimy się jej sprzeciwiać, bo to są działania, które się nie zatrzymają – powiedział minister Jacek Sasin.
radiomaryja.pl



