fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Wiceminister M. Romanowski o karach za Turów: Chodzi o uzależnienie Polski od niemieckiej energii

W tle mamy tak naprawdę interes finansowy Rosji, interes finansowy Niemiec. Chodzi o uzależnienie Polski od niemieckiej energii – mówił o karach nałożonych na Polskę w sprawie kopalni Turów wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Komisja Europejska podczas czwartkowej konferencji prasowej poinformowała o wysłaniu do Polski dwóch wezwań do zapłaty dotyczących kar za funkcjonowanie kopalni Turów.

– W pierwszej kolejności należy zauważyć, że działania Komisji Europejskiej nie są działaniami legalnymi, jeśli chodzi o nakładanie tych kar. Proszę zwrócić uwagę, że to jest pierwszy raz w historii, kiedy doszło do nałożenia kary na państwo członkowskie w związku ze środkami tymczasowymi – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Podkreślił, że w tym przypadku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podjął działania poza mocą prawną. W art. 279 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, na podstawie którego orzekał w tej sprawie TSUE, nie ma mowy o tym, że „środki tymczasowe”, o których mówi, były egzekwowane poprzez kary okresowe. Jest o nich mowa w innym artykule, traktującym o niewykonaniu orzeczenia.

– Jeśli chodzi o podstawę prawną, to tutaj są co najmniej bardzo istotne wątpliwości, czy taka kara jest legalna, a to, co jest pewne w stu procentach to to, że ona jest absolutnie nieproporcjonalna do sytuacji i świadczy o podwójnych standardach Brukseli – zwrócił uwagę rozmówca Radia Maryja.

O podwójnych standardach instytucji unijnych świadczy chociażby brak reakcji na Nord Stream 2, który godzi w interesy wielu państw UE. Z kolei nieproporcjonalność kary polega na tym, że zawieszenie funkcjonowania kopalni oznacza w praktyce jej zamknięcie oraz zamknięcie pobliskiej elektrociepłowni.

– To oznaczałoby miliardowe straty. Polska obliczała, że to by oznaczało stratę prawie ponad 15 mld zł związanych tylko i wyłącznie z samym zamknięciem tych zakładów, nie mówiąc już o utracie mocy, które się z tym wiążą. Przypomnijmy, że Turów odpowiada nawet za 7 proc. krajowej produkcji energii. To jest gwarant bezpieczeństwa energetycznego dla milionów osób – zaznaczył Marcin Romanowski.

Skutki zamknięcia kopalni i elektrowni byłyby więc tragiczne.

– Wstrzymanie prac zagraża stabilności polskiego systemu elektroenergetycznego i oznacza olbrzymie negatywne skutki dla milionów Polaków i całej Unii Europejskiej – podkreślił wiceminister.

Polityk stwierdził, że niewyobrażalne jest, żeby Polska wykonała „środki tymczasowe” w postaci zamknięcia kopalni.

– Tym bardziej nie będziemy realizować również orzeczenia i nie będziemy płacić tych kar. Te groźby są po prostu groźbami, które nie znajdą dobrego adresata, bo nie ma gospodarczej możliwości, żeby zrealizować te oczekiwania – wskazał rozmówca Radia Maryja.

Dodał, że w tym samym czasie Niemcy otwierają kolejne kopalnie, także położone blisko granicy z Czechami.

Komisja Europejska grozi Polsce „solidnymi procedurami” w przypadku niezapłacenia kar nałożonych przez TSUE. Mówiono m.in. o potrąceniu kwoty wymienionej w wezwaniu do zapłaty z budżetu.

– Przypomnijmy, że Polska też jest ważnym państwem z politycznego i gospodarczego punktu widzenia, i też mamy w ręku różnego rodzaju narzędzia. Polityka pustego krzesła, polityka wetowania różnych działań jest również realnym politycznym narzędziem w naszych rękach, a chociażby Green Deal, chociażby cały program „Fit for 55” jest na stole. Są tam akty normatywne, które wymagają jednomyślności i – między Bogiem a prawdą – nie wyobrażam sobie, byśmy ich nie zawetowali, względnie nie wystąpili z tego programu – zwrócił uwagę Marcin Romanowski.

Wskazał, że „Fit for 55” kosztować nas będzie dwukrotność tego, co otrzymalibyśmy od UE w ramach Funduszu Odbudowy, zaś w kwestii Turowa środki potrącone z budżetu będą i tak niższe niż koszty zamknięcia kopalni.

– Nam zależy na tym, żeby Polska była krajem silnym, podmiotowym i na pewno nie będziemy zgadzać się na takie polityczne działania, które osłabiają naszą pozycję jako kraju silnego. Tutaj w tle mamy tak naprawdę interes finansowy Rosji, interes finansowy Niemiec. Chodzi o uzależnienie Polski od niemieckiej energii, chodzi o to, żeby Polacy płacili Niemcom za energię, którą oni będą wytwarzać z rosyjskiego gazu dostarczonego przez Nord Stream 2 – podkreślił wiceminister sprawiedliwości.

Kwestia Turowa jest zatem – jak stwierdził rozmówca Radia Maryja – zaledwie jednym – i to wcale nie największym – elementem planu uzależnienia Polski od niemieckiej energii.

Całość rozmowy jest dostępna [tutaj].

 

radiomaryja.pl

 

drukuj