fot. PAP/Marek Zakrzewski

[TYLKO U NAS] Radość z narodzin Dzieciątka Jezus w Republice Środkowoafrykańskiej – kraju krwawych prześladowań

Święta Bożego Narodzenia w Republice Środkowoafrykańskiej mają taki charakter, jaka jest sytuacja w kraju. Trudno sobie wyobrazić, aby teraz np. w Alindao, gdzie niedawno miał miejsce atak na chrześcijan, była taka radość w Boże Narodzenie, jak przedtem. Na pewno radość będzie, ale inaczej świętowanie wygląda w miejscach, gdzie sytuacja jest ustabilizowana – wtedy wszystkie kościoły i kaplice rzeczywiście są przepełnione – podkreślił ks. bp Mirosław Gucwa, ordynariusz diecezji Bouar w RŚA, w rozmowie z portalem Radia Maryja.  

Ks. bp Mirosław Gucwa, który od 26 lat posługuje w Republice Środkowoafrykańskiej, zwrócił uwagę, iż Święta Bożego Narodzenia w tym kraju mają taki charakter, jaka panuje tam sytuacja. Wskazał, iż przykładowo podczas rebelii w latach 2013-2015, gdy mieszkańcy odczuwali niepewność i niebezpieczeństwo – Święta Bożego Narodzenia nie miały tak radosnego charakteru, jak we wcześniejszych latach, kiedy w tych regionach panował spokój.

– Nie mogliśmy celebrować Mszy św. w Wigilię. Nie mogliśmy sprawować Eucharystii w nocy, by nie narażać ludzi na niebezpieczeństwo. W związku z tym Msza wigilijna odbywała się o godz. 16.00 czy 17.00, żeby wierni mogli wrócić do domów przed zachodem słońca, w miarę bezpiecznie. Natomiast kiedy sytuacja się uspokoiła i byłem w jednej z parafii, wtedy święta miały zupełnie inny charakter – to już była radość, były śpiewy – mówił ordynariusz diecezji Bouar.

Rozmówca Radia Maryja zaznaczył, iż w Republice Środkowoafrykańskiej nie ma tradycji dzielenia się opłatkiem, a z zewnętrznych elementów świąt od niedawna można zaobserwować choinki. Ksiądz Biskup akcentował, że mieszkańcy RŚA w Święta Bożego Narodzenia przywiązują szczególną wagę do przygotowania liturgii Mszy św.

– Wspólnym elementem, na który Afrykańczycy najbardziej zwracają uwagę i poświęcają najwięcej czasu – to jest lituria: liturgia Mszy św. wieczornej i liturgia Mszy św. Bożego Narodzenia. Msza św. wieczorna zwykle poprzedzona jest jasełkami. Dzieci i młodzież odpowiednio ubrane przedstawiają sceny z Ewangelii związane z narodzeniem Chrystusa, z tym, co poprzedza narodzenie oraz wydarzenia po nim następujące. Wymaga to dłuższego przygotowania. Główna Msza św. sprawowana jest w niedzielę – celebrowana jest radośnie, trwa 2-3 godziny. Cała radość koncentruje się w wydarzeniach ze Mszy św. – wskazał misjonarz.

Ks. bp Mirosław Gucwa podkreślił, że w dwa najważniejsze dla katolików wydarzenia – Boże Narodzenie i Wielkanoc – kościoły w Republice Środkowoafrykańskiej rzeczywiście są przepełnione.

– W Boże Narodzenie wszystkie kościoły i kaplice są przepełnione w regionach, gdzie panuje spokój i jest w miarę bezpiecznie. Trudno mi sobie wyobrazić, aby teraz np. w Alindao w obozie dla uchodźców, gdzie niedawno miał miejsce atak na chrześcijan, była taka radość w Boże Narodzenie, jak przedtem. Na pewno radość będzie w czasie celebrowania Mszy św. (jeśli w ogóle będą mogli celebrować Mszę św.), ponieważ modlitwa i Eucharystia są źródłem siły i mocy, ale na pewno inny charakter ma świętowanie tam, gdzie sytuacja jest w miarę ustabilizowana – podkreślił ordynariusz diecezji Bouar.

Ks. bp Mirosław Gucwa jeszcze przed świętami odwiedzał niektóre z dwunastu parafii, które znajdują się pod jego duchową opieką, aby życzyć dobrego Bożego Narodzenia. Z racji dużych odległości nie wszędzie udało się dotrzeć.

– Mam nadzieję, że do Nowego Roku uda mi się odwiedzić wszystkie parafie i spotkać się z ludźmi. Potem zaczniemy wizyty kanoniczne. To sposobność, by pobyć dłużej z wiernymi i dojechać do wiosek, gdzie ludzie rzadko mają okazję spotkać się z biskupem – zaznaczył misjonarz.

Monika Bilska/RIRM

drukuj