[TYLKO U NAS] R. Winnicki ws. Zgromadzenia Narodowego: Intencją .N i PO była swoista manifestacja

Zachowanie opozycji nie powinno mieć miejsca w tak ważnym dniu – powiedział poseł Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego, w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja, odnosząc się od niebrania udziału przez polityków Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej w Zgromadzeniu Narodowym. To była swoista manifestacja – wskazał.

Prezydent Andrzej Duda wygłosił orędzie, które nie było na miarę 550. rocznicy polskiego parlamentaryzmu – powiedział Robert Winnicki.

– Wystąpienie pana prezydenta – z całym szacunkiem – nie było do końca na miarę uroczystości 550-lecia. Było okraszone bieżącą retoryką polityczną. Niestety zabrakło w przemówieniu prezydenta tego, o czym mówił ks. abp Stanisław Gądecki, czyli sięgnięcia do źródeł prawa i władzy politycznej. Prezydent powiedział w tym kontekście jedynie o Sejmie i Senacie jako źródłach prawa w Polsce i nie wspomniał ani słowem o prawie naturalnym, głębokich fundamentach filozoficznych i kulturowych – stwierdził gość Radia Maryja.

Poseł Robert Winnicki zwrócił uwagę na zachowanie liberalnej części opozycji, wskazując, że takie zachowanie nie powinno mieć miejsca w tak ważnym dniu.

– Z jednej strony, intencją Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej była swoista manifestacja, która – moim zdaniem – nie powinna mieć miejsca w takim dniu. Z drugiej zaś strony, mamy według procedur posiedzenie Zgromadzenia Narodowego i to nie jest wyłącznie taka oficjalna uroczystość, która nie ma swoich elementów protokolarnych, otóż ma i one wszystkie powinny być dochowane. To, co powinien zrobić marszałek Marek Kuchciński, to po prostu przyjąć uwagi Nowoczesnej w osobie posła Witolda Zembaczyńskiego i zamknąć posiedzenie. Na takie różne, dziwne ekscesy władza powinna reagować naturalnie i zbytnio się tym nie przejmować – mówił prezes Ruchu Narodowego.

Parlament stał się takim programem publicystycznym, jakie widzimy w większości komercyjnych stacji telewizyjnych – dodał.

– Parlament powinien być miejscem retorycznej młócki. Jestem w Sejmie RP pierwszą kadencję i jestem młodym posłem; miejsce, do którego trafiłem, ogromnie mnie zasmuca. Dużo więcej ciekawych i istotnych debat, które rzeczywiście poruszają istotne sprawy, toczę poza polskim parlamentem. W Sejmie odbywa się rytualna młócka polityczna. W tym momencie mamy problem, który nazywa się referendum konstytucyjne. Pan prezydent zaproponował ileś pytań do konstytucji RP, tylko że większość tych pytań nie dotyczy materii konstytucyjnej. To jest znowu takie bardzo bieżące i dotyczy rozstrzygania dzisiejszych spraw politycznych, które nie są konstytucyjne. Nie mówię już o tym, że wpisywanie do konstytucji RP czegoś takiego jak np.: członkostwo Polski w UE, czyli organizacji tymczasowej, przypomina wydarzenia z 1976 r. i wpisywania do konstytucji PRL przyjaźni z ZSRR – podsumował gość „Aktualności dnia”.

Całość programu z udziałem Roberta Winnickiego można odsłuchać [tutaj].

 

 

RIRM

drukuj