fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Przedstawiciele polskich kupców: W niedziele – pod pretekstem placówki pocztowej – zaczęły otwierać się sklepy spod znaku płaza i owada. Państwo polskie ośmiesza się, nie reagując w tej sytuacji

Handlowa „Solidarność” apeluje o rozpoczęcie prac w Sejmie nad projektem uszczelniającym zakaz handlu w niedziele. Na ten temat rozmawiali goście w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja – Beata Idzik i Andrzej Seweryn, przedstawiciele polskich kupców. „Pod pretekstem placówki pocztowej otwiera się sieć Biedronka. Państwo polskie ośmiesza się, nie reagując w tej sytuacji” – ocenił Andrzej Seweryn. „Odkąd w niedziele zaczęły otwierać się sklepy spod znaku płaza i owada, niestety nie dane jest nam z nimi konkurować. Uważam, że to hipokryzja i oszukiwanie państwa. Mamy nadzieję, że tym razem nowelizacja nie trafi do zamrażarki sejmowej” – dodała Beata Idzik.

Handlowa „Solidarność” zaapelowała o rozpoczęcie prac w Sejmie nad projektem uszczelniającym zakaz handlu w niedziele. Chodzi o nowelizację Ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta, która została przygotowana przez parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. Inicjatywa to odpowiedź na omijanie przepisów przez kolejne placówki handlowe. Przewiduje ona zasadę, iż w niedziele będą mogły być otwarte placówki, w których działalność pocztowa jest przeważająca. [czytaj więcej]

– Tak naprawdę to nie są placówki pocztowe, bo tam można tylko nadać i odebrać paczkę, a nie można wysłać listu poleconego czy kupić znaczka. (…) Uważam, że to hipokryzja i oszukiwanie państwa. Dziwię się, że do tej pory nasze władze, które głośno krzyczą, iż są za Polakami i stają w ich obronie, nic z tym nie zrobiły. Dają się jawnie oszukiwać i nie podejmują żadnych działań. Wiele razy odbywały się rozmowy, aby znowelizować ustawę i dziwne jest to, że nikt nie podejmuje działań. Nie ma chęci współpracy z „Solidarnością”. Jesteśmy rozgoryczeni. Mamy nadzieję, że tym razem nowelizacja nie trafi do zamrażarki sejmowej – podkreślała Beata Idzik.

– Pod pretekstem placówki pocztowej otwiera się sieć Biedronka. Państwo polskie ośmiesza się, nie reagując w tej sytuacji – dodał Andrzej Seweryn.

Piotr Müller, rzecznik rządu, zapowiedział jednak, że Rada Ministrów będzie prowadzić działania legislacyjne, aby likwidować ewentualne sposoby omijania przepisów dotyczących zakazu handlu w niedziele. [czytaj więcej] 

Przedstawiciele polskich kupców podczas audycji zwracali uwagę, że naginanie przepisów przez duże sieci handlowe uderza w małych sklepikarzy.

– Oznacza to koniec handlu tradycyjnego. Około 40 tys. małych sklepów skorzystało na wprowadzeniu ograniczenia handlu w niedziele, co było naprawdę bardzo widoczne na początku. W 2018 roku zaczynał się trend spadkowy. Co roku liczba małych sklepów handlu tradycyjnego malała. (…) Politycy, którzy bronią zagranicznych sieci handlowych, co można także zauważyć w mediach – jest silny atak mediów internetowych, że Polakom należą się niedziele z handlem – tak naprawdę nie reprezentują interesów Polski. Praktycznie w całej Europie Zachodniej funkcjonuje zakaz handlu w niedziele. Niedziela jest dla rodziny, kultury i także dla Kościoła – akcentował Andrzej Seweryn.

– My, polscy kupcy, nie mamy szans na konkurowanie z dużymi sieciami handlowymi. Nigdy nie będziemy w stanie z nimi konkurować. W niedziele mogliśmy odrobić tygodniowe straty. Było nas wreszcie stać na to, aby pracownikom dać więcej pieniędzy i mieć środki na opłaty. Odkąd w niedziele zaczęły otwierać się sklepy spod znaku płaza i owada, niestety nie dane jest nam z nimi konkurować. Często jest tak, że my pracujemy sami – jak przewiduje ustawa – a tam pracują zatrudnieni pracownicy i nikt kompletnie się tym nie przejmuje – zauważyła Beata Idzik.

Całą rozmowę z Beatą Idzik i Andrzejem Sewerynem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj