fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. Ryba o liście senatorów USA: Jeśli przyjąć naciski różnych grup międzynarodowych, zbankrutowałby budżet państwa

Gdyby Polska ustawiała politykę pod naciski różnych grup międzynarodowych, zbankrutowałby budżet państwa – powiedział prof. Mieczysław Ryba. Historyk odniósł się do kwestii roszczeń żydowskich podniesionej przez grupę 59. amerykańskich senatorów.

W liście do premiera Mateusza Morawieckiego amerykańscy senatorowie zaapelowali o przyjęcie „sprawiedliwej ustawy reprywatyzacyjnej”. [czytaj więcej]

Według nich, Polska nie przyjęła kompleksowej ustawy przewidującej restytucję mienia żydowskiego.

Tzw. duża ustawa reprywatyzacyjna wyklucza możliwość zwrotu pierwotnie posiadanej własności. Przewiduje tylko częściowe odszkodowanie za utracony majątek.

Prof. Mieczysław Ryba mówi, że Polski przede wszystkim nie stać na spełnienie żądań żydowskich ws. reprywatyzacji. Jak ocenił, na gruncie amerykańskim w tej sprawie mamy do czynienia ze spotęgowaną akcją polityczną.

– Majątek jest możliwy do odzyskania po prostu w drodze sądowej. To się dzieje metodycznie i cały czas. Nie ma w tym żadnego problemu. Natomiast tutaj mówimy o takiej kompleksowej ustawie. Zawsze się mówiło, że Polska nie ma takiej ustawy. Inne kraje prowadziły, że to jest problem gry na tym tle, ale widzimy, że kiedy chcemy ją podjąć – w dla wszystkich racjonalny sposób – to pojawiają się naciski, które przekraczają taką racjonalność, również związaną z naszymi możliwościami finansowymi. Trzeba się temu opierać i prowadzić swoją politykę. Gdybyśmy uwarunkowali swoją politykę takimi naciskami, to w końcu moglibyśmy budżet państwa doprowadzić do bankructwa – zauważył profesor.

List senatorów to kolejna forma nacisku na Polskę po przyjętej przez amerykański Senat w grudniu ub.r. ustawie. W kontekście roszczeń żydowskich mówi się o kwocie 65 mld dol.

 

RIRM

drukuj