[TYLKO U NAS] Prof. R. Szeremietiew o Afganistanie: Trzeba szukać innych sposobów w stosunku do ludów, które są w innej cywilizacji niż nasza
Politykom Zachodu, a zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, wydawało się, że obalając dyktatury w krajach arabskich, w konsekwencji będą powstawały tam demokracje parlamentarne i wolny rynek. Mieliśmy potem serię wojen na Bliskim Wschodzie, również w Afryce Północnej. Elementem tego był także Afganistan. (…) Trzeba szukać innych sposobów w stosunku do ludów, które są w innej cywilizacji niż nasza – powiedział prof. Romuald Szeremietiew, b. minister obrony narodowej, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Po 20 latach Amerykanie opuszczają Afganistan. Prof. Romuald Szeremietiew podsumowując pobyt Stanów Zjednoczonych zwrócił uwagę na to, że „polscy żołnierze także ginęli w tym kraju. Na misję wydaliśmy sporo pieniędzy”.
– Wszyscy są zdziwieni ogromną ilością pozostawionego uzbrojenia. Na razie wydarzenia nie napawają optymizmem. (…) Początkowo chodziło o zlikwidowanie ośrodka Al-Kaidy i Osamy bin Ladena, którzy byli oskarżani o atak w Nowym Jorku. Cele te zostały osiągnięte, dlatego że Al-Kaida nie odgrywa takiej roli, jak kiedyś, a bin Laden nie żyje. Jednak do władzy wrócili talibowie, a jednym z elementów planu była też likwidacja ich reżimu. Teraz państwo afgańskie budowane przez 20 lat rozsypało się przy pierwszym sygnale o opuszczeniu kraju przez USA. To nie brzmi dobrze – wskazał specjalista ds. wojskowości.
Gość Radia Maryja zaznaczył, że przyczyna takiego stanu rzeczy leży „w fałszywym wyobrażeniu, które miał bądź ma świat Zachodni. Chodzi o przekonanie, że jako Zachód – w tym Polska – osiągnęliśmy wyższość nad pozostałym światem”.
– Politykom Zachodu, a zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, wydawało się, że obalając dyktatury w krajach arabskich, w konsekwencji będą powstawały tam demokracje parlamentarne i wolny rynek. Mieliśmy potem serię wojen na Bliskim Wschodzie, również w Afryce Północnej. Elementem tego był także Afganistan. (…) Trzeba szukać innych sposobów w stosunku do ludów, które są w innej cywilizacji niż nasza – zwrócił uwagę.
– Po pierwsze, tam są plemiona, nie ma wspólnoty narodowej rozumianej tak, jak my ją rozumiemy w Europie. Po drugie, wśród muzułmanów istnieją bardzo duże różnice i wzajemna wrogość. Nie jest to jeden zwarty obóz, który będzie wspólnie działał. Tak zwane Państwo Islamskie to inna formuła niż talibowie – dodał prof. Romuald Szeremietiew.
Z Kabulu nie udało się ewakuować tysięcy Afgańczyków, którzy przez lata współpracowali z USA. Gość „Aktualności dnia” powiedział, że może to się wiązać z „niezwykle dramatyczną i przykrą sytuacją”.
– Zanim doszło do interwencji NATO, przedtem przez 10 lat w Afganistanie byli Rosjanie. Wycofując się, oni także pozostawili ludzi samym sobie. Ocenia się, że zabito wtedy 1,5 mln osób – przypomniał b. minister obrony narodowej.
Cała rozmowa z prof. Romualdem Szeremietiewem dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



