fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. P. Jaroszyński: Lewica chce rozkołysać emocje i pobudzić najniższe instynkty; człowiek dla niej to zwierzę

To, co dzieje się dziś, to nie tylko ekscesy, to dalekosiężna strategia, plan. Te lewackie demonstracje czy prowokacje przeprowadzane są w otoce niewyszukanych wulgaryzmów. To nie jest przypadkowe. Lewica chce rozkołysać nie tylko emocje, ale i pobudzić najniższe instynkty. Pamiętajmy, że dla lewicy człowiek to nie osoba, to nie człowiek, ale zwierzę – powiedział w felietonie „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam prof. Piotr Jaroszyński z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Kierownik Katedry Filozofii Kultury i Podstaw Retoryki KUL zauważył, że „ma miejsce jakaś przedziwna kumulacja zawirowań. Nie ma spokoju i nie wiadomo, czy będzie”.

– Uruchomione zostały zaślepione siły zła. One nie są całkiem ślepe, ale to, co do nas dociera, wydaje się oślepione z nienawiści. Jak można bezcześcić świętości, dewastować pamiątki narodowe czy zaburzać modlitwę? To najwyższe z ludzkich dzieł, gdy człowiek zwraca się do samego Boga. Jak można być tak obscenicznym, posługiwać się językiem tak wulgarnym? To nie leży ani w polskim zwyczaju, ani w polskiej mentalności, ani w polskim prawie, ani w żadnej z kultur, której warunkiem jest prawo do dobra każdego człowieka – podkreślił prof. Piotr Jaroszyński.

Autor felietonu wskazał, że „za sprawą lewicowych bojówek wraca barbarzyńskie pojęcie sprawiedliwości jako zemsty na niewinnych ludziach. Pozostaje tylko prawo silniejszego, które w rzeczywistości nie jest prawem, bo jest tylko przemocą”.

– To nie są też czyste emocje. To emocje sztucznie podgrzewane i nakręcane, bo tylko w takim zaślepieniu emocjonalnym można ważyć się na tak straszne czyny. To zaprojektowany teatr kiepskich aktorów i kiepskich reżyserów. Szkodliwy efekt wynika głównie z zaskoczenia, ale i w tym wypadku trzeba iść po rozum do głowy – powiedział.

Wykładowca KUL zaznaczył, że „najpierw bojówki i różne środowiska lewicowe chcą doprowadzić do anarchii, a później jest kolejny rozdział, bo tu wkracza ideologia lewicowa w jej antyludzkim, antyrodzinnym, antynarodowym i antyboskim programie”.

– Anarchia to pierwsza faza, to taran. Potem następuje budowanie antycywilizacji, którą św. Jan Paweł II nazwał wprost cywilizacją śmierci. Musimy być świadomi tej dalszej perspektywy, bo to, co dzieje się dziś, to nie tylko ekscesy, to dalekosiężna strategia, plan. Dlatego już teraz trzeba odpowiednio reagować. Od tego są instytucje państwowe w ustroju demokratycznym. Warto zauważyć, że te lewackie demonstracje czy prowokacje przeprowadzane są w otoce niewyszukanych wulgaryzmów. To nie jest przypadkowe. Lewica chce rozkołysać nie tylko emocje, ale i pobudzić najniższe instynkty. Pamiętajmy, że dla lewicy człowiek to nie osoba, to nie człowiek, ale zwierzę – zwrócił uwagę prof. Piotr Jaroszyński.

– Od anarchii do nierządu droga nie jest daleka. Mieści się w jednym pakiecie ulubionym przez lewicę. Nasze państwo musi stanąć na wysokości zadania, odwołując się do państwowych instytucji i prawa, bo to dalekosiężny atak na Polskę. Musimy się bronić. Państwo musi bronić Polski – dodał.

radiomaryja.pl

drukuj