[TYLKO U NAS] Prof. P. Jaroszyński: Jedną z postaci, do których powinniśmy ciągle nawiązywać, jest ks. Piotr Skarga

Jest wiele postaci, które są budujące, wielkie i dla nas dziś również są pewnym punktem odniesienia czy nawet źródłem inspiracji, dlatego warto wracać, szczycąc się tak bogatą kulturą, jak kultura polska. Jedną z postaci, do których powinniśmy ciągle nawiązywać, a z której mądrości i słowa do tej pory czerpiemy, nawet nie zawsze zdając sobie z tego sprawę, jest ksiądz Piotr Skarga – powiedział prof. Piotr Jaroszyński w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

Profesor Piotr Jaroszyński, filozof, zwrócił uwagę na wielkość osoby, jaką był ks. Piotr Skarga.

– W dziejach naszego narodu i naszej kultury jest wiele ciekawostek, wiele ciekawych wydarzeń, wiele faktów, ale również jest wiele postaci, które są budujące, wielkie i dla nas dziś również są pewnym punktem odniesienia czy nawet źródłem inspiracji, dlatego warto wracać, szczycąc się tak bogatą kulturą, jak kultura polska. Jedną z postaci, do których powinniśmy ciągle nawiązywać, a z której mądrości i słowa do tej pory czerpiemy, nawet nie zawsze zdając sobie z tego sprawę, jest ksiądz Piotr Skarga – rozpoczął prof. Piotr Jaroszyński.

To postać niezwykła – kontynuował felietonista.

– Przeczytam fragment wprowadzenia jeszcze z wydania przedwojennego Piotr Skargi „Kazania i pisma co najprzedniejsze”: „Miłość bliźniego była punktem wyjścia i podstawą całego publicznego i prywatnego życia Skargi”, a więc tutaj ten punkt wyjścia, co jest taką ideą przewodnią, to jest miłość bliźniego. „Mógłże on nie nauczać jej o każdym czasie i przy każdej sposobności? Na samem nauczaniu nie poprzestał. Z kazalnicy zestąpiwszy, gdzie o miłosierdziu mówił, szedł między ludzi, aby miłosierdzie czynić”, czyli mamy tu do czynienia właśnie z połączeniem kogoś, kto posiada wyraźną ideę, sens tego co zamierza robić i to właśnie robi, a nie tylko mówi o tym – wskazał filozof.

„Albowiem u tego wielkiego męża czyn następował zaraz po słowie, jak grom po błyskawicy. To właśnie czyniło go tak bardzo ludzkim, jednając mu serca wszystkich: od króla do kmiecia, od magnata do nędzarza” – przytoczył profesor.

– A więc ta chrześcijańska otwartość na wszystkich ludzi. Posłuchajmy, gdzie ten człowiek działał, a jesteśmy w drugiej połowie XVI wieku, gdzie nie było samochodów, rowerów, samolotów, a były nogi piechura i był koń. Teraz popatrzmy, jaki był rozmach jego działalności: „Lwów, Wilno, Kraków, Warszawa dotąd zachowały ślady czynnego miłosierdzia Skargi. Jałmużnikiem był wszędzie, lecz na zbieraniu i rozdawaniu jałmużny nie przestawał”, czyli to była jego bardzo chrześcijańska działalność – mówił publicysta.

radiomaryja.pl

 

drukuj