fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba o krytyce reformy sądownictwa przez V. Jourovą: Nie mówi o tym dlatego, że jest realnie zaniepokojona polską sytuacją. Jest realnie zainteresowana dalszą karierą na unijnych stołkach

Vera Jourova nie mówi o tym dlatego, że jest realnie zaniepokojona polską sytuacją, tylko jest realnie zainteresowana dalszą karierą na unijnych stołkach. Ta kariera jest śladem Timmermansa dobrze nakreślona wtedy, kiedy można się przypodobać Niemcom. Przypodobać się można wtedy, kiedy się tę Polskę grilluje. Oczywiście to wszystko jest tak żenujące i tak namacalne, że aż bolesne – powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja, odnosząc się do słów wiceprzewodniczącej KE, w których krytykuje reformę polskiego sądownictwa.

Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej udzieliła wywiadu niemieckiej prasie, w którym skrytykowała reformę wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

– Pytanie, dlaczego pani Jourova tego wywiadu udziela niemieckiej prasie, nota bene w tym kraju, do którego adresował swój przekaz minister Ziobro, mówiąc, że rozwiązania są analogiczne, jak w Niemczech, a jeśli chcą kompromisu, to będą dokładnie takie, jak w Niemczech. Wtedy Jourova powiedziała, że nie mogą być takie jak w Niemczech. Jeśli w Polsce mamy do czynienia z łamaniem niezależności sędziów, to znaczy, że w Niemczech od dawna jest ta niezależność złamana, więc dlaczego Jourova nie mówi w niemieckiej prasie, że w Niemczech to trzeba naprawić, tylko mówi, że w Polsce chce to naprawić? – pytał historyk.

Jourova nie mówi o tym dlatego, że jest realnie zaniepokojona polską sytuacja, tylko jest realnie zainteresowana dalszą karierą na unijnych stołkach – podkreślił prof. Ryba.

– Ta kariera jest śladem Timmermansa dobrze nakreślona wtedy, kiedy można się przypodobać Niemcom. Przypodobać się można wtedy, kiedy się tę Polskę grilluje. Oczywiście to wszystko jest tak żenujące i tak namacalne, że aż bolesne. Do tego dodajmy tę zapowiedź, przecieki z Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o nałożeniu kar na Polskę „jeśli ta nie zmieni swojego prawa” i to codziennie miałoby być naliczane. Co należy zrobić w takiej sytuacji? W moim przekonaniu po prostu nie płacić – wskazał gość Radia Maryja.

W tej chwili jest próba sił, na co można sobie pozwolić – zaakcentował prof. Mieczysław Ryba.

– Ta próba sił jest na bardzo wysokim poziomie, to znaczy na takim, że albo Polska utrzyma atrybuty suwerenności, albo je całkowicie straci. Jeśli Polska ulegnie presji, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Jurova, mogą sobie stanowić o polskim prawodawstwie, to po co Sejm, wybory, rząd, polskie sądy, Trybunał Konstytucyjny czy Sąd Najwyższy. Po co w ogóle rządy, jeśli sam Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej będzie orzekał – spuentował gość „Aktualności dnia”.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem prof. Mieczysław Ryby można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj