[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Będziemy mieli przychylność MEN i MNiSW w obronie dzieci przed demoralizacją

Wydaje się, że będziemy mieli przychylność Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Nauki i Szkolnictwa Wyższego w osobie prof. Przemysława Czarnka, aby bronić nasze dzieci przed indoktrynacją, demoralizacją – powiedział w sobotnim felietonie „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam prof. Mieczysław Ryba, politolog.

Mamy rekonstrukcję rządu. Duże emocje wzbudza nominacja prof. Przemysława Czarnka na ministra nauki i edukacji. Te emocje generują nade wszystko środowiska związane z ideologią LGBT, radykalną lewicą – zauważył prof. Mieczysław Ryba.

– Środowiska te używają do tego retoryki, która spokojnie mogłaby być charakterystyczna dla ludzi stojących pod budką z piwem, a nie dla ludzi, którzy parają się życiem publicznym, społecznym, politycznym. Z ust padają inwektywy, epitety po to, żeby wywołać reakcję. Później na cały świat będą krzyczeć, jaki to niedobry minister, edukacja i nauka, gdzie padają jakieś ostrzejsze sformułowania. Taka to metoda – wskazał politolog.

Wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego wyjaśnił, że „dzieje się tak dlatego, że edukacja, nauka to jest ta główna przestrzeń rewolucji kulturowej, walki o rząd dusz, o świadomość narodu”.

– Tam się kształtuje najwyższa myśl w narodzie, a zarazem tam kształtują się przyszłe elity, które będą rozstrzygać, w którym kierunku pójdziemy. Na Zachodzie w latach 60. wszystko zaczęło się od uniwersytetów, a skończyło się na instytucjach, jak Światowa Organizacja Zdrowia, ONZ czy Unia Europejska, a więc dotknęło to nie tylko państwa narodowe, ale i organizacje międzynarodowe – podkreślił felietonista.

Prof. Mieczysław Ryba powiedział, że „jeśli pojawia się człowiek, który rozumie, o co toczy się bój, który jest wykształcony w duchu klasycznym, w filozofii tomistycznej, to przeciwnik doskonale diagnozuje, że tutaj może on próbować postawić tamę tej rewolucji, która pełza w przestrzeniach szkolnych i wojuje na uniwersytetach”.

– Przyjrzyjmy się, co ogłosił Uniwersytet Jagielloński – że będzie zwracał się formalnie do studentów i studentek wedle ich płci kulturowej, tak jak sobie zadeklarują tę płeć. Rzecz tak daleko odchodząca od racjonalności, że zaczynamy się pytać, co jest z uniwersytetami, skoro one uciekają od prawdy, a idą w ideologię? (…) Tam się rozstrzyga przyszłość naszego kraju. Tym bardziej powinniśmy się mobilizować i próbować w tym kontekście się przeciwstawiać, bo wydaje się, że będziemy mieli przychylność ministerstwa, aby bronić nasze dzieci przed indoktrynacją, demoralizacją. Przy całych zawirowaniach politycznych widzimy światełko w tunelu, dlatego powinniśmy ogarnąć modlitwą nowego ministra i sami współpracować w tej wielkiej walce o przyszłość narodu polskiego – zaznaczył politolog.

radiomaryja.pl

drukuj