fot. PAP/Tytus Żmijewski

[TYLKO U NAS] Prof. G. Kucharczyk: Słyszymy z ust wielu współczesnych polityków, że agresja z 17 września 1939 r. była czynem poprzedzającym. To narracje propagandowe, które obowiązują we współczesnej Rosji

Słyszymy z ust wielu współczesnych polityków, że agresja z 17 września 1939 r. nie była agresją, lecz czynem poprzedzającym. „Polska sama sobie zawiniła, bo wcześniej dogadywała się z Hitlerem”. Są to narracje propagandowe, które niestety cały czas obowiązują we współczesnej Rosji – powiedział prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk podczas czwartkowej audycji „Aktualności Dnia” na antenie Radia Maryja.

17 września 1939 roku armia sowiecka napadła na Polskę, realizując tajny protokół uwzględniony w porozumieniu między III Rzeszą a Związkiem Radzieckim. Pakt Ribbentrop-Mołotow zakładał m.in. IV rozbiór Polski.

– 23 sierpnia 1939 roku podpisano pakt o nieagresji, gdzie w tajnym protokole była zapowiedź IV rozbioru Polski i zniknięcia tej części naszego kontynentu zwanego dziś Europą środkową – wyjaśnił prof. Grzegorz Kucharczyk.

Dziś mamy do czynienia z zacieraniem prawdy historycznej dotyczącej tych wydarzeń. Rosja w żaden sposób nie poczuwa się do odpowiedzialności za agresję, która była wypełnieniem zapisów paktu Ribbentrop-Mołotow.

– Do dziś wydarzenia te są przedmiotem propagandy i kłamstw. Słyszymy z ust wielu współczesnych polityków, że agresja z 17 września 1939 r. nie była agresją, lecz czynem poprzedzającym. „Polska sama sobie zawiniła, bo wcześniej dogadywała się z Hitlerem”. Są to narracje propagandowe, które niestety cały czas obowiązują we współczesnej Rosji – ocenił historyk.

Gość „Aktualności Dnia” w tym kontekście odniósł się do postawy Niemiec wobec wydarzeń z 1939 roku. Powiedział, że „o ile w Niemczech nikt nie próbuje usprawiedliwiać wydarzeń z 1 września 1939 roku, tak w przypadku współczesnej Rosji data 17 września 1939 roku jest usprawiedliwiana”. Zdaniem profesora, od samego początku agresja stosowana wobec naszego państwa ściśle wiązała się z kłamstwem i propagandą.

– Polski ambasador Grzybowski został wezwany w nocy z 16 na 17 września do sowieckiego MSZ, gdzie przekazano mu notę zawierającą kłamstwo, że Polskie państwo przestało istnieć i w związku z tym Związek Radziecki wchodzi na terytorium byłego państwa polskiego. Było to oczywiście kłamstwo, bo Polska istniała i walczyła z Niemcami – zaznaczył historyk.

Związek Radziecki wraz z III Rzeszą przedstawiały bieżącą sytuację w sposób fałszywy. Kłamano, że to Polska jest agresorem.

– Nie tylko komuniści sowieccy tak mówili, ale również sowieci we Francji, Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych, a zważając na duży wpływ środowisk sowieckich na środowiska opiniotwórcze, antypolska wizja utrzymywała się przez długi czas – wyjaśnił prof. Grzegorz Kucharczyk.

Narracja ta trwała aż do 1941 roku. Sytuacja zmieniła się w związku z atakiem Niemiec na Rosję. Federacja Rosyjska jednak cały czas kłamie na temat wydarzeń z 17 września 1939 roku.

Obecnie w Rosji szerzy się propaganda dotycząca postawy Polaków wobec armii rosyjskiej na terenie Kremla. Władimir Putin wraca do przedstawiania Polski jako kraju niewdzięcznego za „wyzwolenie”.

– Motyw polskiej niewdzięczności szedł w parze z motywem przedstawiającym Polskę jako więzienie narodów. Wcześniej przedstawiano nas jako kraj, który znęca się nad mniejszością niemiecką. Stalin natomiast usprawiedliwiał agresję z 17 września 1939 rzekomym prześladowaniem przez państwo Polskie Ukraińców, Litwinów i Białorusinów – wskazał gość „Aktualności Dnia”.

Jedną z głównych osób szerzącą propagandę we współczesnych czasach na temat Polski jest prezydent Rosji. Podczas obchodów wydarzeń na Westerplatte w 2009 roku powiedział, że Traktat Wersalski, który kończył I wojnę światową pomijał dwa państwa: Niemcy i Rosję.

– I to jest chyba istota rzeczy. Zwróćmy uwagę, że Traktat Wersalski potwierdzał powrót na mapę niepodległej Polski. Ta niepodległa Polska po 17 września była nazywana przez sowieckiego ministra Spraw Zagranicznych Wiaczesława Mołotowa jako „pokraczny bękart Traktatu Wersalskiego” – przypomniał historyk.

Zdaniem gościa Radia Maryja, „musimy pamiętać, że ta narracja cały czas jest żywa”. Prof. Grzegorz Kucharczyk zachęcił do tego, by skoncentrować się na edukacji młodego pokolenia Polaków, by mogli poznać prawdę historyczną dotyczącą wydarzeń 17 września 1939 roku.

– Polacy powinni wiedzieć o tym, kto stawiał opór, jak eksterminowano polskie elity oraz to, że doszło do tragicznego wydarzenia, jakim było występowanie sąsiadów przeciwko sąsiadom – powiedział gość Radia Maryja.

Warto mówić również o tym, jak armia czerwona traktowała Polaków podczas napaści na nasz kraj. Wielu z naszych rodaków nie przeżyło na przykład transportów w bydlęcych wagonach. Wśród przewożonych były również rodziny oficerów zamordowanych w Katyniu.

– Wiemy, że już w pierwszych godzinach po przekroczeniu polskiej granicy przez armię sowiecką dochodziło do rozstrzeliwań, eksterminacji księży, ziemiaństwa, urzędników, nauczycieli. Jednak cały czas nie mamy pełnego i nieskrępowanego dostępu do dokumentacji zachowanej w archiwach postsowieckich – podkreślił prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk.

Całą rozmowę z prof. Grzegorzem Kucharczykiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ]

 

radiomaryja.pl

drukuj