[TYLKO U NAS] Prof. G. Ancyparowicz o wzroście inflacji do 4,4 procenta: Wszystkie polskie gospodarstwa domowe silne odczuły ten wzrost

To jest rzeczywiście bardzo dużo i złożyło się na to wiele różnych okoliczności. Na niektóre z nich mamy wpływ jako Polacy, a na inne nie, natomiast na pewno wszystkie polskie gospodarstwa domowe, a zwłaszcza takie które nie są zbyt zamożne, silne odczuły ten wzrost – powiedziała prof. Grażyna Ancyparowicz, członek Rady Polityki Pieniężnej, w programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.

Główny Urząd Statystyczny poinformował, że inflacja w styczniu wyniosła 4,4 procenta. Takiego wskaźnika już dawno w Polsce nie notowano.

– To jest rzeczywiście bardzo dużo i złożyło się na to wiele różnych okoliczności. Na niektóre z nich mamy wpływ jako Polacy, a na inne nie, natomiast na pewno wszystkie polskie gospodarstwa domowe, a zwłaszcza takie które nie są zbyt zamożne, silne odczuły ten wzrost, ponieważ po prostu bardzo podrożały wszystkie podstawowe artykuły, ale także takie podstawowe usługi bytowe – wskazała profesor.

Gość TV Trwam przedstawiła jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy.

– Pewne przyczyny są obiektywne, na przykład mamy niestety taki ogarniający już coraz większe obszary kuli ziemskiej Afrykański Pomór Świń. To spowodowało, że ceny wieprzowiny na rynkach światowych wzrosły prawie o 50 procent, a w detalu o prawie 25 procent. To rzeczywiście bardzo silnie rzutuje potem na koszty utrzymania, bo wieprzowina jest dosyć popularnym w Polsce mięsem. Poza tym, jeżeli drożeje wieprzowina, to inne gatunki mięsa też nie tanieją – mówiła członek Rady Polityki Pieniężnej.

Kolejną kwestią jest skokowy wzrost cen energii.

– Miałam nadzieję, że ten wzrost cen energii będzie rozłożony na dwa-trzy lata i wprowadzany stopniowo, natomiast teraz jest taka szokowa terapia, nie wiem, czemu to miało służyć, czy rzeczywiście nie było innego rozwiązania. Nie chciałabym krytykować rządu, ale ja bym się raczej spodziewała tego, że po prostu, jeżeli pewne wzrosty cen energii są nieuniknione, bo one są obiektywnie uwarunkowane, to one mogą być wprowadzone w sposób szokowy, tak jak zostało to zrobione, albo w sposób płynny. Nie bardzo rozumiem, dlaczego takie decyzje zostały podjęte – podsumowała prof. Ancyparowicz.

Istnieją jeszcze nieobiektywne powody takiej sytuacji.

– Na pewno nieobiektywnym powodem była tak zwana ustawa śmieciowa, dlatego że jej autorzy chyba mieszkają w bardzo luksusowych willach, gdzie mogą sobie segregować te śmieci i rzeczywiście być może dla nich ta ustawa jest w pewnym sensie neutralna. Dla większości gospodarstw domowych, zwłaszcza takich mieszkańców, gdzie mają wspólne śmietniki, ta ustawa okazała się bardzo kosztowna, bo wywóz śmieci jest w tej chwili ogromnie drogi i to co musimy w tej chwili płacić, jest dla wielu gospodarstw domowych po prostu trudne do udźwignięcia – podsumowała gość „Polskiego Punktu Widzenia”.

radiomaryja.pl

drukuj