PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] Prezes Wód Polskich: Wszystkie surowe ścieki z lewobrzeżnej Warszawy płyną do Wisły. To największa katastrofa oczyszczalni ścieków na świecie. Nie interesuje to R. Trzaskowskiego

Na chwilę obecną wszystkie surowe ścieki z lewobrzeżnej Warszawy płyną bezpośrednio do Wisły. Mamy największą katastrofę oczyszczalni ścieków na świecie i z jej skutkami będziemy mierzyć się przez długie lata. Temat raczej zupełnie nie interesuje prezydenta Rafała Trzaskowskiego – akcentował Przemysław Daca, prezes Wód Polskich, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. Odniósł się do awarii w oczyszczalni „Czajka” w Warszawie.

Przemysław Daca poinformował we wtorek, że zrzut surowych ścieków do Wisły przekroczył w sumie 10 mln metrów sześciennych. Do awarii układu przesyłowego transportującego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni „Czajka” doszło 29 sierpnia. To kolejna awaria kolektorów w tej oczyszczalni. [czytaj więcej]

 

– Jeśli chodzi o awarię w oczyszczalni „Czajka”, to mamy do czynienia z pewną epopeją. Cały czas się coś zmienia. Tak naprawdę wszyscy płacimy za to, że prezydent Rafał Trzaskowski oraz władze MPWiK podejmują chybione i niewłaściwe decyzje. Na chwilę obecną wszystkie surowe ścieki z lewobrzeżnej Warszawy płyną bezpośrednio do Wisły. Przekroczyły już 10 mln metrów sześciennych. To absolutny rekord. Z tego, co widzimy, będą płynąć jeszcze co najmniej do końca tygodnia. Być może pod koniec tygodnia uda się uruchomić rurociąg awaryjny na moście pontonowym, natomiast ma on szansę działać jeszcze tylko w listopadzie. Będzie to zależało od warunków pogodowych – tłumaczył Przemysław Daca.

Gość „Aktualności dnia” wspomniał, że nie ruszył jeszcze przewiert docelowego rurociągu pod Wisłą, który ma być budowany przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w m.st. Warszawie.

– Znowu została podjęta bardzo zła decyzja mówiąca o tym, że na razie ma to być tylko jedna nitka. Wiemy już w tej chwili, że jeśli uda się wykonać jedną nitkę do końca roku, to i tak nie będzie łapała wszystkich ścieków, bo jej warunki przesyłowe są ograniczone do nie więcej niż 3,5 metra sześciennego na sekundę. Ścieki czasami płyną nawet z prędkością 7-8 metrów sześciennych na sekundę. Zatem nadmiar będzie wylewał się do Wisły aż do czerwca przyszłego roku – podkreślał prezes Wód Polskich.

– Temat raczej zupełnie nie interesuje prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Nie ma jakiegokolwiek odzewu. Myśli, że COVID-19 i sytuacja pandemiczna przykryły zupełnie temat. Opowiada, że ścieki ozonuje i bada stan Wisły, więc tak naprawdę problemu nie ma. Przypominam, że mamy największą katastrofę oczyszczalni ścieków na świecie – akcentował.

Przemysław Daca zwrócił także uwagę na fakt, że w przypadku tak potężnej katastrofy, w wyniku której rzeka zanieczyszczana jest surowymi ściekami, nie mamy do czynienia z protestami tzw. organizacji ekologicznych, które w innych sytuacjach manifestowały swoje niezadowolenie.

 – Szef największej międzynarodowej organizacji ekologicznej WWF właśnie wsparł w mediach protesty środowisk feministycznych, natomiast kompletnie nie interesuje się „Czajką” i jej gigantyczną awarią. To pokazuje, że tzw. organizacje ekologiczne są skrajnie upolitycznione, więc nie interesują ich realne problemy. (…) Mamy do czynienia z gigantyczną katastrofą i z jej skutkami będziemy mierzyć się przez długie lata. (…) Wróciliśmy do czasów XX wieku, kiedy Polska była jednym z najbardziej zanieczyszczonych miejsc na świecie – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

Prezes Wód Polskich dodał, że działania związane z opanowywaniem awarii są podejmowane przez władze Warszawy bez wymaganych pozwoleń, co również może mieć późniejsze konsekwencje.

– Miasto cały czas kumuluje negatywne decyzje. Sytuacja sprawia wrażenie, że nie ma tam osób merytorycznych, tak jakby byli tam tylko politycy i prawnicy. Tak naprawdę nie wystąpili do nas o pozwolenie wodno-prawne, o decyzję w związku z przejściem przez warszawskie wały. Boję się, że sytuacja może spowodować np. zagrożenie powodziowe. My nie mamy żadnych danych. Przypominam, że prezydent Rafał Trzaskowski mówił, że przygotowywali się do tego przez rok. (…) Miasto nie wyciągnęło żadnych wniosków z poprzedniej awarii. Idzie w zaparte. Manipuluje danymi, manipuluje opinią publiczną. (…) Finansowo odbije się to na mieszkańcach Warszawy – podsumował Przemysław Daca.

Całą rozmowę z Przemysławem Dacą w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

 

radiomaryja.pl

drukuj