fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] P. Naimski: W Polsce byli ludzie, którzy nie chcieli, by transformacja ustrojowa, polityczna, gospodarcza doprowadziła do niepodległości. Premier Jan Olszewski się temu sprzeciwił i został odwołany, a rząd obalony 

Powodem odwołania Jana Olszewskiego w słynną „noc teczek” z 3 na 4 czerwca 1992 roku, był wynik działania premiera i jego rządu, ale powody są dużo głębsze, one są strukturalne. W Polsce byli ludzie, którzy nie chcieli, by transformacja ustrojowa, polityczna, gospodarcza doprowadziła do niepodległości. Premier Jan Olszewski się temu sprzeciwił i został odwołany, a rząd obalony – mówił Piotr Naimski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, szef Urzędu Ochrony Państwa w rządzie Jana Olszewskiego, w poniedziałkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam. 

W programie wziął także udział Antoni Macierewicz. Goście „Polskiego punktu widzenia” to byli działacze opozycji antykomunistycznej, współtwórcy Komitetu Obrony Robotników, działacze „Solidarności” oraz byli ministrowie w rządzie premiera Jana Olszewskiego 

7 lutego 2021 roku obchodziliśmy 2. rocznicę śmierci premiera Jana Olszewskiego. Uroczystości rocznicowe odbyły się w Warszawie. [czytaj więcej] W wydarzeniach Sejm reprezentowali wicemarszałek Małgorzata Gosiewska oraz szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Agnieszka Kaczmarska. [więcej]

Piotr Naimski podkreślił, że Jan Olszewski był człowiekiem długożyjącym i bardzo aktywnym.

– Aktywność premiera Jana Olszewskiego była związana i kierowana przede wszystkim z myślą o wolnej, niepodległej Polsce. Miał szczególny dar, ponieważ potrafił dopasowywać sposoby działania do możliwości, nie zapominając ani na moment o celu strategicznym, jakim była dla niego niepodległość. Jan Olszewski dziedziczył tradycję niepodległościową także rodzinnie. Stefan Okrzeja (wuj Jana Olszewskiego) zginął na stokach Cytadeli. Jan Olszewski, jako 14-letni chłopiec, był łącznikiem w punkcie koncentracji 1 sierpnia 1944 roku na Pradze w Powstaniu Warszawskim. Myśl niepodległościowa to nie tylko przemyślane, intelektualne działanie, to także dziedzictwo. Jan Olszewski w momentach kluczowych podejmował radykale decyzje, o co wiele osób go nie podejrzewało, że takie decyzje będzie podejmował. Miał dużą zdolność prawidłowej, właściwej oceny sytuacji i konieczności z danej chwili – powiedział szef Urzędu Ochrony Państwa w rządzie Jana Olszewskiego.

Gość TV Trwam podkreślił, że rząd premiera Jana Olszewskiego był rzeczywistym przełomem.

– Jan Olszewski zaczął działać w sposób, który zanegował wieczną trwałość porozumień „Okrągłego Stołu”. Dzisiaj rozmawiamy 28-29 lat po tamtych wydarzeniach, ale rząd Jana Olszewskiego powstawał dwa lata po wydarzeniach „Okrągłego Stołu”. Wtedy niektórzy zawierali porozumienie z komunistami. Strona komunistyczna przekonana była, że jest to na zawsze, że tak pozostanie, że nomenklatura komunistyczna w sposób gładki zamieni legitymacje partyjne na czekowe książeczki i będzie nadal rządzić, tylko już jako finansjera nowej Polski i elita gospodarcza. Tak się zanosiło. Liberalizacja planów Leszka Balcerowicza miała takie zadanie i kierunek. Jan Olszewski to zanegował i zatrzymał złodziejską prywatyzację, czyli rabunek polskiego majątku. To, że rząd Jana Olszewskiego trwał niecałe pół roku, było w dużej mierze spowodowane właśnie tym, że premier Jan Olszewski postanowił, że jest czas, by mówić o wolnej Polsce, w pełni suwerennej, po prostu o Polsce niepodległej. To spowodowało ogromny opór – przypomniał Piotr Naimski.

Powodem odwołania Jana Olszewskiego w słynną „noc teczek” z 3 na 4 czerwca 1992 roku był wynik działania premiera i jego rządu.

– Powodem był opór Jana Olszewskiego wobec tego, by Polska pozostała na zawsze jako kondominium, zawieszona pomiędzy rosyjskim wschodem i zachodem w szarej strefie bezpieczeństwa. Chciano, by Polska została skazana pod inną flagą, w inny sposób, żeby ci, którzy ówcześnie władali Polską do czasów rządów Jana Olszewskiego, by dalej mieli decydujący wpływ. To spowodowało gwałtowny opór i reakcję środowisk, które były bardzo silne. To nie tylko były pozostałości po partii komunistycznej, po Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, ale byli to także ludzie związani z partią czy przez nią manipulowani, zastraszeni albo byli „małymi” ludźmi i nie mieli śmiałości, by spojrzeć na to, co działo się dookoła – podkreślił szef Urzędu Ochrony Państwa w rządzie Jana Olszewskiego. 

Gość programu „Polski punkt widzenia” zwrócił uwagę, że kolejnym ważnym powodem odwołania premiera Jana Olszewskiego była kwestia relacji Polski do Rosji i obecności wojsk rosyjskich w naszym kraju. W czasie rządu premiera Jana Olszewskiego, kiedy podejmował on swoją misję, w Polsce obecna była armia sowiecka.

– W czasie od 1989 do 1990 roku rokowania, rozmowy najpierw ze Związkiem Sowieckim, a potem z Rosją były tak naprawdę udawane. Rząd Jana Olszewskiego podjął rozmowy na poważnie i doprowadził do wynegocjowania traktatu. W ostatniej chwili okazało się, że pan Lech Wałęsa zgodził się na wpisanie do traktatu zapisów pozostawiających w rękach rosyjskich tereny po bazach rosyjskich w Polsce. To oczywiście było kreowaniem piątej kolumny ostoi dla rosyjskiej agentury i strefy wpływów w Polsce. Premier Jan Olszewski się na to nie zgodził, a Lech Wałęsa, będąc w Moskwie, był zmuszony podpisać porozumienie w lepszym dla Polski kształcie. Lech Wałęsa wracał z Moskwy z decyzją, że rząd Jana Olszewskiego należy odwołać. To była jego decyzja i rozpoczął to działanie. Lech Wałęsa odwoływanie Jana Olszewskiego rozpoczął formalnie listem do Sejmu dwa dni przed przyjęciem przez Sejm uchwały lustracyjnej (kwestia lustracyjna była dodatkiem), która spowodowała doraźną konsolidację tego, co nazwaliśmy później koalicją strachu, czyli większości sejmowej, która przegłosowała wotum nieufności dla rządu premiera Jana Olszewskiego – przypomniał Piotr Naimski.

– Powody są dużo głębsze, one są strukturalne. W Polsce byli ludzie, którzy nie chcieli, by transformacja ustrojowa, polityczna, gospodarcza doprowadziła do polskiej niepodległości. Premier Jan Olszewski się temu sprzeciwił i został odwołany, a rząd obalony – podsumował szef Urzędu Ochrony Państwa w rządzie Jana Olszewskiego. 

radiomaryja.pl

drukuj