By Zygmunt Put Zetpe0202 - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=37789754

[TYLKO U NAS] P. Boroń: Za próbą desakralizacji krakowskiego kościoła stoi wąska grupa działaczy Lewicy

Próba desakralizacji kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Krakowie nie była głosem krakowian, tylko wąskiej grupy działaczy Lewicy. Związany jest z tym Piotr Grobler z biura poselskiego Darii Gosek-Popiołek. Lewicowe, jeśli nie lewackie, środowiska pragną, żeby w Polsce nie było funkcjonujących świątyń – powiedział Piotr Boroń, były minister w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Środowiska lewicowe chciały dokonać desakralizacji kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Krakowie, który pełnił funkcję kaplicy Szpitala Uniwersyteckiego. [czytaj więcej]  Ostatecznie sprawa została wygrana przez środowiska chrześcijańskie. Świątynia pozostanie w dalszym ciągu miejscem sprawowania kultu.

– To ścisłe, zabytkowe centrum Krakowa. Niestety, szpitale również są tam nieco zabytkowe, dlatego postanowiono przenieść szpital, który był we władaniu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zaczęto się też zastanawiać, co zrobić ze zwolnionymi terenami, w tym z kościołem – wyjaśnił Piotr Boroń.

Do opinii publicznej dotarły informacje związane m.in. ze zmianą projektu planu zagospodarowania przestrzennego. Gość Radia Maryja wskazał, że „gdy zapadła decyzja, że szpital zostanie przeniesiony, działania poszły dwutorowo”.

– Po pierwsze, krakowian zaniepokoiło, że w planie z grudnia 2020 r. pojawiło się oznaczenie, że obszar (na którym znajduje się kościół – red.) jest przeznaczony pod różnego rodzaju usługi. O ile w innych rejonach planu zagospodarowania przestrzennego zaznaczano miejsca kultu, o tyle tego tutaj nie widzieliśmy. Mogłoby to oznaczać, że intencją Urzędu Miasta Krakowa jest desakralizacja kościoła. Po drugie, pojawiła się grupa mieszkańców, która nazywała się iście po stalinowsku – „Kolektyw Wesoła”. (…) Okazało się, że oni pragną „bezkompromisowej dbałości o przyrodę i klimat w tym rejonie Krakowa”. (…) Przeczytaliśmy również, że ich intencją jest zakładanie „hoteli dla owadów” i robienie „schronów dla jeżyków”. (…) Na marginesie przedstawiane było, że przy okazji kościół można desakralizować i zamienić np. na salę wystawową. Kolektyw zupełnie współbrzmiał z desakralizacją – zaznaczył b. minister w KRRiT.

Wiceprezes Stowarzyszenia „Wiara i Czyn” wyraził wdzięczność ks. abp. Markowi Jędraszewskiemu za obronienie kościoła.

Metropolita krakowski umiejętnie prowadził negocjacje z miastem, prezydentem Krakowa, znalazł kompromis. Nie dojdzie do sakralizacji – powiedział Piotr Boroń.

Zaczęliśmy się jednak zastanawiać, kto za tym stoi i komu na tym zależy – kontynuował historyk.

– Doszliśmy do Piotra Pawła Groblera. Okazało się, że to nie jest głos krakowian, jak pisała 8 stycznia wyborcza.pl, a stoi za tym bardzo wąska grupka działaczy Lewicy. Grobler przedstawia się w internecie jako pracownik biura poselskiego Darii Gosek-Popiołek z Lewicy. Widać ewidentnie, że to są lewicowe, jeśli nie lewackie, środowiska, które pragną, żeby w Polsce nie było funkcjonujących świątyń – podkreślił.

Wiceprezes Stowarzyszenia „Wiara i Czyn” zaapelował do słuchaczy Radia Maryja, aby „pilnować, żeby w innych miejscach nie doszło do takich rzeczy”.

– To byłoby od razu rozdmuchane. Byłoby to również symboliczne, pokazujące, że Polska podlega desakralizacji. Nie dajmy się zepchnąć tylko do świątyń, bo przestrzeń pomiędzy świątyniami też powinna być święta i polska. Kościoły powinny być szczególnie przez nas bronione. Jeśli tutaj doszło do ataku, to musimy być czujni, żeby nie spróbowano go przeprowadzić gdzieś indziej. Musimy być bardzo wyczuleni – powiedział pedagog.

Cała rozmowa z Piotrem Boroniem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj