fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] M. Małecki: Polska przez decyzje PO-PSL szła w paszczę rosyjskiego niedźwiedzia w zakresie dostaw gazu

Kolejne polskie koncesje na wydobycie gazu na Morzu Północnym w Norwegii to następny krok do bezpieczeństwa energetycznego Polski. Kolejne koncesje  przybliżają nas do zbudowania suwerenności energetycznej w zakresie dostaw gazu – akcentował Maciej Małecki, przewodniczący Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa, podczas dzisiejszych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo dostało zgodę Norwegii na eksploatację „dwóch zasobnych złóż ropy i gazu”. Wydobycie surowców ma ruszyć za dwa lata [czytaj więcej]. 

– Polska spółka Skarbu Państwa będzie mogła na Morzu Północnym w Norwegii użytkować kolejne dwa złoża gazu. Gaz wydobyty przez PGNiG tam w Norwegii przypłynie do Polski gazociągiem Baltic Pipe, którego budowę zamierzamy zakończyć 1 października 2022 r. Kolejne polskie koncesje na wydobycie gazu na Morzu Północnym w Norwegii to jest następny krok do bezpieczeństwa energetycznego Polski. Kolejne koncesje na Morzu Północnym w Norwegii przybliżają nas do zbudowania suwerenności energetycznej w zakresie dostaw gazu – wyjaśnił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Polityk przypomniał, że Polska do dostaw gazu z Morza Północnego podchodzi już kolejny raz.

– Najpierw próby zapewnienia Polsce stałego połączenia ze złożami gazu na Morzu Północnym w Norwegii były w 90. latach. Niestety, te rozmowy z Norwegami zostały storpedowane przez rząd SLD. Następnie rząd Prawa i Sprawiedliwości, prezydent Lech Kaczyński, premier Jarosław Kaczyński – wznowili te rozmowy. Niestety, dwa lata, kiedy rządziło PiS, nie wystarczyły do zrealizowania tego projektu. Po kolejnym rosyjskim gazowym szantażu w 2006 r. wydawało się, że rzeczą oczywistą jest, że Polska musi mieć dodatkowe źródło dostaw, jak również, iż jest to sprawa ponad podziałami politycznymi. Okazało się jednak, że ekipa PO-PSL wywróciła stolik negocjacyjny z Norwegami w zakresie dostaw gazu do Polski. Równocześnie ci sami ludzie wstrzymali budowę terminala gazowego w Świnoujściu (…). Polska przez decyzje Platformy i PSL szła dobrowolnie w paszczę rosyjskiego niedźwiedzia w zakresie dostaw gazu – zaznaczył Maciej Małecki.

Przewodniczący Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa powiedział, że nie od dziś wiadomo, iż Rosja „z zimną krwią, z całkowitym rozmysłem używa surowców energetycznych do wywierania presji na kraje, które nie chcą prowadzić polityki zgodnej z zachciankami Władimira Putina”.

– Doświadczyła tego Polska, doświadcza Ukraina, doświadczały inne kraje. Jak to się odbywa? Najczęściej proceder jest taki: kiedy na dworze trzeszczy mróz, kiedy temperatura spada do minus kilkunastu stopni, wtedy po stronie rosyjskiej następuje „problem techniczny”. Ten „problem” nie pozwala na dostawy gazu do danego kraju. Dziwnym trafem zbiega się to z tym, że kraj, który nie może w tym czasie ogrzać się rosyjskim gazem, próbował w jakiś sposób podważać kierunek polityki Putina (…). Dlatego rząd PiS podjął decyzję, że do Polski musi być doprowadzonych kilka możliwości sprowadzania gazu z różnych części świata – oznajmił gość Radia Maryja.

Poseł wskazał, że „niewolniczy” dla Polski kontrakt z Gazpromem na dostawy gazu z Rosji kończy się w 2022 r.

Cała rozmowa z posłem Maciejem Małeckim dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj