fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz: Krzyż był naszą siłą i będzie nią w roku obecnym

Okazuje się, że zjednoczyć nas może nic innego, jak tylko przylgnięcie do krzyża i odczytanie z niego mocy jednoczącej. Krzyża, który jest znakiem cierpienia, ale ostatecznie także zwycięstwa. To była nasza siła w roku śmierci św. Jana Pawła II oraz roku katastrofy smoleńskiej. Wierzę, że to także będzie nasza siła w roku obecnym – powiedział w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja ks. prof. Paweł Bortkiewicz, etyk.

W kontekście skutków duchowych czasu walki z koronawirusem w Polsce ks. prof. Paweł Bortkiewicz zauważył, że „często w życiu duchowym poszukujemy pewnych form ascezy, (…) natomiast wielką wartością jest umiejętność przyjęcia tego, co daje nam Bóg”.

– Umiejętność wykorzystania tego czasu jest naprawdę wielką formą ascezy i może być wielką wartością. Klamrą w tym przeżyciu jest to, co w sposób zupełnie niezamierzony pojawiło się w 40 dniach rekolekcji z Janem Pawłem II, które emitujemy na Telewizji Trwam. (…) Jego autorska książka „Przekroczyć próg nadziei” rozpoczyna się i prowadzi wokół zawołania „Nie lękajcie się”. Papież wyzwalał nas z lęku. Ostatni akord książki kończy się wezwaniem do tego, żebyśmy porzuciwszy lęki i strachy, zwrócili się w stronę bojaźni Bożej, bo ona jest początkiem mądrości. To przejście od lęku i strachu, które nam towarzyszą w tych dniach, do bojaźni Bożej może być znakomitym mottem tegorocznego Wielkiego Postu – powiedział kapłan.

Duchowny odniósł się także do drugiego wymiaru tegorocznych rekolekcji, czyli wymiaru społecznego.

– Zastanawiam się nad trzema datami: rok 2005 – śmierć Jana Pawła II, rok 2010 – katastrofa smoleńska i teraz rok 2020. Trzy bardzo różne wydarzenia, ale zarazem trzy wielkie zbiorowe akty solidarności, zjednoczenia, akty poczucia bycia wspólnotą zjednoczoną poprzez krzyż – jakiś dramat, cierpienie. To są bardzo ciekawe tematy do zastanowienia się, co tak naprawdę jest nas w stanie zjednoczyć? Okazuje się, że nic innego, jak tylko przylgnięcie do krzyża i odczytanie z niego mocy jednoczącej. Krzyża, który jest znakiem cierpienia, ale ostatecznie jest znakiem zwycięstwa. To była nasza siła w roku 2005, w roku 2010 i wierzę, że to będzie nasza siła w roku obecnym – wskazał ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Gość Radia Maryja powiedział, że „mamy utrudnienia w spotkaniu z Bogiem poprzez Sakrament Eucharystii. To rzecz dla wielu bolesna, ale to nam uświadamia, czym Eucharystia jest”.

– Nie jest to tylko rytuał, przykazanie czy kwestia czysto formalna. Jeżeli zatęsknimy za Eucharystią, to bardzo dobrze, bo odczujemy to, czym ona jest. To rzeczywiste spotkanie z Bogiem, którego po prostu potrzebujemy. (…) Księża biskupi podpowiadają, żeby wrócić do zwyczaju rodzinnego pacierza, żeby w tym czasie przywołać to, co było kiedyś w naszych polskich domach. (…) Dopadnie nas pewna „PRL-owska nuda”. Możemy spędzać czas w internecie, przed telewizorem, ale zauważmy, że informacje, które do nas docierają, mówią o tych samych rzeczach. Będziemy szukać siłą rzeczy czegoś innego, przede wszystkim rozmowy i spotkania, wsłuchania się w siebie, powiedzenie sobie o rzeczach ważnych. Ten czas może być rzeczywiście czasem błogosłowanionym i w tym sensie można za niego dziękować Panu Bogu – zaznaczył etyk.

Cała rozmowa z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj