fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz: Kościół na pewno będzie żył po pandemii, natomiast musimy zawalczyć o relacje osobowe, sakramenty i żywy przekaz wiary. Nie możemy zgodzić się na zamianę duszpasterstwa na e-duszpasterstwo

Siłą Kościoła zawsze były i są relacje osobowe: relacja człowieka z Bogiem i relacja wspólnoty Kościoła. Dlatego my za wszelką cenę musimy te relacje przywracać. Nie możemy zgodzić się na zamianę duszpasterstwa na e-duszpasterstwo – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, etyk i wykładowca akademicki, podczas audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W tym roku po raz kolejny przeżywaliśmy Święta Zmartwychwstania Pańskiego, przestrzegając licznych obostrzeń sanitarnych. Jest to wyjątkowo trudny czas dla wiernych, ponieważ od ponad roku obowiązują limity osób w kościołach.

– Z jednej strony zmagamy się z troską o dobro wspólne i bezpieczeństwo nas wszystkich, a z drugiej strony zmagamy się z pragnieniem i potrzebą oddania czci Bogu w taki sposób, jaki dyktuje nam nasze sumienie i nasza wiara – powiedział kapłan.

Jednak mimo pandemii w wielu krajach obostrzenia w kościołach nie są tak restrykcyjne, jak w Polsce.

– W Niemczech (…) w kościołach przepisy są określane przez poszczególne diecezje (…). Z kolei w Holandii, gdzie ilość osób jest określona przez biskupów, nie ma możliwości kontroli wnętrza kościoła przez służby porządkowe, administracyjne, np. przez policję – wyjaśnił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Duchowny nawiązał do wydarzenia, które miało miejsce w Londynie, gdzie podczas Liturgii Wielkiego Piątku policja wyprosiła z polskiej parafii wiernych. [czytaj więcej] 

– Mamy różne formy przestrzegania restrykcji i na tym tle warto konfrontować to, co jest praktykowane w naszym kraju – mówił wykładowca akademicki.

W tym roku już drugi raz przeżywaliśmy najważniejsze dni naszej wiary z uwzględnieniem obostrzeń sanitarnych. Zdaniem gościa Radia Maryja taka forma może mieć negatywny wpływ na nasz rozwój duchowy.

– Jest to niepokojące przestawienie, nie tylko emocjonalne, ale przede wszystkim aksjologiczne. Odrywa się nas od tego, co jest najistotniejsze, a skupia na tym, co powinno być elementem podstawowym i niezauważalnym – ocenił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

– Na pewno świat, który będzie po pandemii, będzie zupełnie inaczej funkcjonował. Perspektywa tego świata budzi bardzo poważny niepokój. Projekt świata postpandemicznego określa się jako projekt „wielkiego resetu”. Wiemy, że idzie on w kierunku rządów globalistycznych, które wprowadzają nową wersję neokomunizmu – powiedział gość audycji.

Już dziś możemy zauważyć, że zwolennicy tego projektu odrzucają wszelkie wartości, które są uznawane przez ludzi wierzących. O założeniach projektu świata po pandemii mówił niedawno m.in. ks. kard. Gerhard Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, który mocno krytykował ten projekt, zauważając konsekwencje, jakie za sobą niesie.

– Naszą mocą jest Zmartwychwstały Chrystus. Kościół jest z Eucharystii i Chrystusa, a nie z ludzkich projektów i dlatego jesteśmy pewni, że Kościół będzie żył – podkreślił kapłan.

Niepokój budzi jednak kwestia formy, w jakiej będzie funkcjonował po pandemii.

– Siłą Kościoła zawsze były i są relacje osobowe: relacja człowieka z Bogiem i relacja wspólnoty Kościoła. Dlatego my za wszelką cenę musimy te relacje przywracać. Nie możemy zgodzić się na zamianę duszpasterstwa na e-duszpasterstwo – akcentował etyk.

Gość „Aktualności dnia” wskazał na rolę mediów, które powinny służyć jako narzędzie w wielu sferach, jednak nie zastąpią one bezpośrednich relacji osobowych.

– Sakramenty nie są tylko jakimś „gadżetem” życia religijnego, ale są znakami objawiającymi moc Boga. Dlatego musimy zawalczyć o dostęp do sakramentów zarówno ze strony świeckich, jak i ze strony duszpasterzy. Musimy sobie uświadamiać ich role i znaczenie. Komunii Eucharystycznej nie zastąpi komunia duchowa – zauważył ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Duchowny zwrócił również uwagę na znaczenie katechezy, która w okresie koronawirusa również została osłabiona.

– Kościół na pewno będzie żył, natomiast my musimy zawalczyć o relacje osobowe, sakramenty i żywy przekaz wiary – podsumował etyk.

 

radiomaryja.pl

drukuj