fot. twitter.com/EpiskopatNews

[TYLKO U NAS] Ks. bp T. Bronakowski: Polski może nie być jako kraju wolnych i rozumnych ludzi

Polski może nie być jako kraju wolnych i rozumnych ludzi. Możemy się stać żałosnym krajem niewolników. Wolność nie jest dana raz na zawsze, a od tej zewnętrznej jeszcze ważniejsza jest wewnętrzna. To fundament naszego narodowego istnienia – zaznaczył ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

Specjaliści mówią, że większość strat, jakie ponosimy z powodu nieodpowiedzialnego korzystania z napojów alkoholowych, bierze się nie z picia osób uzależnionych, ale tych, którzy nie będąc uzależnionymi, nie są umiarkowani – wskazał ks. bp Tadeusz Bronakowski.

– Tacy ludzie potocznie zwani są pijakami, a samo zjawisko nosi nazwę pijaństwa. W Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego uroczyście postanawialiśmy nie walkę z alkoholizmem, bo uzależnienie jest chorobą wymagającą terapii, ale z pijaństwem. Każdy uzależniony kiedyś był pijakiem, zanim stał się człowiekiem chorym, ale nie każdy pijak jest uzależniony. Sednem alkoholowych problemów nie jest uzależnienie, które jest jednym z wielu różnych skutków pijaństwa, ale problemem jest sam alkoholowy obyczaj – zaznaczył duchowny.

– Jako społeczeństwo jesteśmy terroryzowani przez mniejszość, która kocha picie alkoholu bardziej niż Boga i braci. Takich pijaków jest u nas przynajmniej trzy razy więcej niż osób uzależnionych – dodał.

Przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych akcentował, że „uzależnienie jest straszliwą chorobą”.

– Życiu osoby uzależnionej alkoholem towarzyszy ogrom nieszczęść, jednak dla społeczeństwa groźniejsi są pijacy. (…) Według najnowszych badań średnia upijania się Polaków wynosi 16 razy w ciągu 12 miesięcy. Osoba nadużywająca może stosunkowo niewielkim nakładem sił poprawić swoją sytuację. Zazwyczaj nie wymaga ona leczenia, tylko musi się dowiedzieć, że tak trzeba, można i tak warto. Musi podjąć przemianę stylu życia na bardziej konstruktywny. To wystarczy – powiedział.

Zazwyczaj pijaństwo pojawia się tam, gdzie alkoholu jest dużo, gdy pijemy często i gdzie nie bierze się pod uwagę okoliczności jego spożywania – podkreślił ks. bp Tadeusz Bronakowski.

– Z przyczyn historycznych do naszych obyczajów wkradło się pijaństwo. Jego przejawem jest też picie napojów alkoholowych przez osoby nieletnie. W ich wieku każde używanie jest nadużywaniem. Dlaczego zajmujemy się tym w Kościele? Bo jest to sprawa wiary. Upijanie się to grzech, ponieważ upijając się, rezygnujemy z prawidłowej pracy naszego umysłu i woli, tracąc w sobie Boży wizerunek. Tracimy wtedy Bożą obecność w nas i to jest sedno grzechu pijaństwa – tracimy Bożą łaskę. Przestrzegała nas przed tym Matka Boża, gdy objawiła się w Gietrzwałdzie. Prosiła tam m.in. o trzeźwość Polaków. Mówiła do dziewczynek po polsku, chociaż dookoła rozbrzmiewał język niemiecki. Błogosławiony ks. Bronisław Markiewicz napisał: „Albo Polska będzie trzeźwa, albo nie będzie jej wcale” – przypomniał duchowny.

– Polski może nie być jako kraju wolnych i rozumnych ludzi. Możemy się stać żałosnym krajem niewolników. Wolność nie jest dana raz na zawsze, a od tej zewnętrznej jeszcze ważniejsza jest wewnętrzna. To fundament naszego narodowego istnienia – podsumował Przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.    

radiomaryja.pl

drukuj