fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] K. Kawęcki: Z satysfakcją przyjęliśmy decyzję prezydenta o niepodpisywaniu ustawy dot. ordynacji do PE

Prawica Rzeczpospolitej z satysfakcją przyjęła decyzję prezydenta o niepodpisywaniu tej ustawy. Ustawa godziła przede wszystkim w wolność polityczną, ale również w prawa opinii publicznej – mówił w środę w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam o odrzuconym przez Andrzeja Dudę projekcie PiS o zmianie ordynacji wyborczej do PE dr Krzysztof Kawęcki, historyk, prezes Prawicy Rzeczypospolitej.

W czwartek prezydent zawetował projekt Prawa i Sprawiedliwości o zmianach w ordynacji do Parlamentu Europejskiego. Przewidywały one, że do każdego okręgu wyborczego przypisywano by określoną liczbę mandatów.

– Mieliśmy do czynienia z manipulacją przy prawie wyborczym, z czymś, co można nazwać inżynierią wyborczą, która doprowadziłaby do tego, że (…) mielibyśmy do czynienia z daleko idącą deformacją systemu partyjnego, politycznego – przekonywał dr Krzysztof Kawęcki.

Politolog ocenił, że PiS próbował utworzyć w Polsce system dwupartyjny.

– Przede wszystkim jednak była to próba stworzenia w sposób sztywny, techniczny systemu dwupartyjnego; tylko PiS i PO zdominowałyby scenę polityczną. To byłby pierwszy krok. Natomiast mogłoby to pójść dalej (…), próbowano by stworzyć ustawę o podobnym modelu w wyborach do parlamentu krajowego do Sejmu. Dlatego decyzja prezydenta jest dobrą decyzją – podkreślił prezes Prawicy Rzeczypospolitej.

Gość Telewizji Trwam wskazał na niszczący wpływ projektu wobec zasady proporcjonalności w Polsce.

– Z drugiej strony ta nowelizacja – przyjęta przez większość parlamentarną – de facto likwidowałaby zasadę proporcjonalności. (…) Pamiętajmy, że w PE jest taka konstrukcja, że są tzw. grupy, frakcje polityczne. Gdybyśmy mieli tylko posłów PiS i PO, to tak naprawę grupy, które reprezentują stanowisko jednoznacznie opozycyjne wobec obecnych władz UE, byłyby pozbawione polskiej reprezentacji – tłumaczył dr Krzysztof Kawęcki.

Historyk zwrócił uwagę na to, że próg wyborczy – według Unii Europejskiej – nie może być wyższy niż 5 proc. W związku z tym wejście w życie ustawy PiS spowodowałoby interwencję wspólnoty w praworządność w Polsce.

–  Pięcioprocentowy próg jest zapisany w rozporządzeniach UE. Mówi się o zasadzie proporcjonalności, przy czym te zasady wprowadzają próg wyborczy, który nie może być wyższy niż 5 proc. Zasada proporcjonalności jest zapisana. Próg 5 proc. to jest najwyższy dopuszczalny próg wyborczy, Polska, między innymi, ma ten próg. Są kraje, które mają niższy próg wyborczy.  Kilkanaście proc. progu wyborczego, to jest złamanie zasady UE. Zatem Polska wygenerowałaby sobie kolejny problem. Niewątpliwie nastąpiłaby interwencja ze strony Brukseli – stwierdził politolog.

Dr Krzysztof Kawęcki poinformował także o deklaracji prezydenta dotyczącej przyszłych tego typu projektów ustaw.

– Prezydent Andrzej Duda bardzo mocno, jednoznacznie powiedział – złożył deklarację (…) – że gdyby pojawił się taki projekt, to prezydent go zawetuje. Mówimy oczywiście o prawie wyborczym krajowym – powiedział historyk.

Konieczność zmiany obecnej ordynacji do Parlamentu Europejskiego jest oczywista. Jednak – według prezesa Prawicy Rzeczypospolitej – do nowelizacji należy podejść w inny sposób niż zrobił to PiS.

– To jest zła, powiedziałbym, ordynacja. Jest dużo wad tej ordynacji. My wiemy, jakie są jej wady, w jakich obszarach. Przede wszystkim (…) dzieli ona kraj na 13 okręgów. A zatem mamy reprezentację regionalną. W naszym przekonaniu cały obszar państwa polskiego powinien stanowić jeden okręg wyborczy. Poseł do PE powinien reprezentować interesy państwa, interesy narodu, a nie partykularne interesy regionalne – oświadczył.

Polityk opowiedział, jak pomysł jego partii wyglądałby w praktyce.

– Kierownictwo partii decyduje o listach, natomiast tutaj mogą być różne warianty; chodzi o to, by był tzw. wariant otwarty, tak jak jest w wyborach do parlamentu krajowego, że głosujemy na konkretną osobę na liście danej partii. Wówczas byłaby to zasada zupełnie proporcjonalna i jasna. (…) Przede wszystkim jeden okręg wyborczy odzwierciedlałby w bardzo precyzyjny sposób zasadę proporcjonalności – mówił dr Krzysztof Kawęcki.

TV Trwam News/RIRM

drukuj