fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] J. Podgórski: Bez dobrej retencji wodnej państwo będzie rolniczo ubożeć

Przy dobrej retencji wodnej skutki suszy da się zminimalizować. Jeżeli nie będziemy tego robić, to żadne zapomogi za kilka lat mogą nie pomagać, ponieważ państwo będzie rolniczo ubożeć – powiedział na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia” dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej Jacek Podgórski.

W Polsce trwale zagrożonych niedoborem wody jest 35 proc. gruntów ornych, a blisko 70 proc. powierzchni użytków zielonych znajduje się na obszarze z jej deficytem. Polskie rolnictwo stanęło przed jednym z największych wyzwań – problemem suszy.

– Potrzebne jest wprowadzenie pakietu inwestycji, który pozwoli w jakiś sposób skutki suszy minimalizować. Myślimy o takich rozwiązaniach, jak dotacje na inwestycje związane z nawadnianiem – co jest już realizowane – ale także bardzo szeroki pakiet działań klimatyczno-środowiskowo-rolnych związanych ze wspieraniem zalesień, realizowany program wapnowania gleb, wsparciem dla spółek wodnych. Istotna jest także legalizacja studni czy programy małej i dużej retencji – powiedział dyrektor Jacek Podgórski.

– Nie jest tak, że w kwestii walki z klęską suszy w Polsce nie dzieje się nic. Ostatnie 25-30 lat zaniechań w kwestii sytuacji hydrologicznej w ostatnich latach jest prostowane – dodał.

W ciągu najbliższych lat musimy zdecydowanie poprawić swoją sytuację związaną z gromadzeniem wody, bo nie jest tak, że w Polsce wody nie ma – kontynuował.

– My tej wody nie potrafimy gromadzić. Polska jest na trzecim miejscu od końca, jeżeli weźmiemy pod uwagę kraje Unii Europejskiej, w kwestii dostępności wody w przeliczeniu na jednego mieszkańca – zauważył gość Radia Maryja.

Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej zaznaczył, że nowe inwestycje muszą „spotkać się ze zrozumieniem społecznym, którego nie ma”.

– W Polsce mamy ogromy problem z organizacjami, które uzurpują sobie miano do nazywania się ekologicznymi, a które takie inwestycje, jak np. zbiornik w Siarzewie, regularnie oprotestowują. W przypadku tego zbiornika regularnie podnoszą się głosy ekologów, dla których żuczki i muszki są ważniejsze od dobra rolników, a także tamtejszego ekosystemu, dla którego ta woda byłaby przeznaczona – powiedział.

Jacek Podgórski wskazał, że „należy wprowadzić takie rozwiązania, które pozwolą walczyć ze skutkami suszy w taki sposób, aby zawsze przed klęską być o krok”.

– Przy dobrej retencji wodnej te skutki da się zminimalizować. Jeżeli nie będziemy tego robić, to żadne zapomogi za kilka lat mogą nie pomagać, ponieważ państwo będzie rolniczo ubożeć. Jeżeli nie będzie możliwości korzystania z wody, która została zebrana, będziemy mieć mniej zbiorów, co przełoży się także na sektor produkcji zwierzęcej, bo tam spożywana jest pasza, a znaczna część upraw w naszym kraju to zboża paszowe. (…) Musimy szeroko myśleć o rolnictwie – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z Jackiem Podgórskim dostępna jest [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj