fot. PAP/Tomasz Gzell

[TYLKO U NAS] J. Kopczyńska ws. „Czajki”: Ilość tlenu rozpuszczonego w Wiśle jest grubo poniżej granicy dobrego stanu wody

Trudno jest mówić, że mamy dobry stan wód, jeśli cały czas są do nich spuszczane nieoczyszczone ścieki. (…) Z badań, które otrzymujemy wynika, że ilość tlenu rozpuszczonego w Wiśle jest grubo poniżej granicy dobrego stanu wody mówiła Joanna Kopczyńska, zastępca prezesa Wód Polskich ds. zarządzania środowiskiem wodnym, w piątkowym wydaniu „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Gość Radia Maryja odniosła się do obecnej sytuacji związanej ze stanem wody w Wiśle. A ta budzi zaniepokojenie. Ponad 4,6 mln m sześc. nieoczyszczonych ścieków wypłynęło już bowiem do rzeki po awarii w oczyszczalni „Czajka” [więcej tutaj]

Po upadku komunizmu były wdrażane projekty dotyczące budowania oczyszczalni ścieków w Polsce. To było ogromne zapóźnienie cywilizacyjne. Trudno zatem jest mówić, że mamy dobry stan wód, jeśli są do nich cały czas spuszczane nieoczyszczone ścieki – zwróciła uwagę Joanna Kopczyńska.

Jak stwierdziła, wszystkie wypowiedzi naukowców, którzy mówią, że rzeka ma zdolność samooczyszczania się – są „prawdziwe jedynie częściowo”.

Rzeczywiście w tym ładunku ścieków znajdują się azot oraz fosfor te substancje mogą ulec częściowemu rozkładowi, bo należy pamiętać, że Warszawa jest ogromnym miastem i ilość tych ścieków jest niewyobrażalna. Natomiast to nie jest jedyny składnik tych ścieków. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że będą w tych ściekach leki zażywane przez warszawiaków. To są również nieoczyszczone ścieki zakładów przemysłowych czy też ścieki pochodzące ze szpitali i z wielu różnych miejsc – dodała rozmówczyni.

Joanna Kopczyńska podkreśliła, że skala możliwych konsekwencji awarii w oczyszczalni „Czajka” zależy od czasu, w jakim będzie ona trwała.

Z badań, które otrzymujemy wynika, że ilość tlenu rozpuszczonego w Wiśle jest grubo poniżej granicy dobrego stanu wody. I cały czas trafiają tam ścieki. Musimy pamiętać, że będą one się stopniowo akumulowały, co może doprowadzić do bardzo negatywnych skutków – akcentowała zastępca prezesa Wód Polskich ds. zarządzania środowiskiem wodnym.

Wody Polskie monitorują stan wody w Wiśle. Wskazują, że w okolicach Wyszogrodu i Płocka, gdzie tworzyło się najwięcej zastoisk, widoczne były brązowe burzyny o nieprzyjemnym zapachu oraz śnięte ryby. Pobrane zostały próbki. Wyniki badań na razie nie są jednak znane.

Całą rozmowę z udziałem Joanny Kopczyńskiej w ramach „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj