fot. Monika Bilska

Negocjacje w sprawie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji

Parlament Europejski rozpocznie teraz negocjacje z Radą i Komisją nad ostatecznym kształtem Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Środki w ramach tego mechanizmu mają posłużyć na wsparcie regionów uzależnionych od węgla w przejściu do tzw. zielonej gospodarki.

PE poprał wczoraj sprawozdanie ws. ustanowienia funduszu. Polska ma być jednym z największych jego beneficjentów

Eksperci szacują, że transformacja energetyczna będzie nas kosztować kilkaset miliardów euro. Nad Wisłę w ramach unijnego funduszu ma trafić kilka mld euro.

Tymczasem PE przyjął niekorzystną poprawkę, która może obciąć jeszcze o połowę środki dla Polski – zauważa europoseł Anna Zalewska.

– Wbrew temu, co ustaliła Rada Europejska, a mianowicie powiedziała, że mówimy o 0 emisyjności do 2050 roku, jako celu dla całej Unii Europejskiej. Pojawił się zapis, poprawka mówiąca o tym, że każde państwo, które będzie chciało otrzymać pieniądze z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, będzie musiało podpisać zobowiązanie, że jako kraj członkowski będzie dążyć do 0 emisyjności w 2050 roku. Jest to niezgodne z ustaleniem Rady Europejskiej, dlatego ja głosowałam przeciwko. To pokazuje, w jaki sposób działa Parlament Europejski – powiedziała Anna Zalewska.

Autorem poprawki są: grupa Odnowić Europę oraz Partia Europejskich Socjalistów. Funduszu Sprawiedliwej Transformacji ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia przyszłego roku.

RIRM

drukuj