[TYLKO U NAS] J. Jachnik: Skarga nadzwyczajna wymaga radykalnych zmian w co najmniej kilku punktach. Została „oskubana” ze wszystkich stron
Dobrze, że termin na wnoszenie skarg nadzwyczajnych został wydłużony, bo teraz 7 tys. skarg będzie mogło czekać na swoją kolej. Dzisiaj mamy sytuację, że Prokurator Krajowy nie rozpoznaje bezpośrednio skarg, tylko kieruje je do prokuratury rejonowej bądź okręgowej, czyli do strony postępowania. Skarga nadzwyczajna wymaga radykalnych zmian w co najmniej kilku punktach. Została „oskubana” ze wszystkich stron – zwracał uwagę Jerzy Jachnik, prezes Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu z Bielska-Białej, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Sejm przyjął we wtorek poprawkę Senatu do noweli ustawy o Sądzie Najwyższym, która dodatkowo wydłuża termin na wnoszenie przez Prokuratora Generalnego i Rzecznika Praw Obywatelskich skarg nadzwyczajnych od prawomocnych orzeczeń zapadłych po wejściu w życie konstytucji z 1997 r. [czytaj więcej]
– Przy pierwszej ustawie został popełniony błąd, gdyż określono termin skargi na trzy lata od daty złożenia wniosku przez Rzecznika Praw Obywatelskich lub Prokuratora Generalnego. Wszystkie skargi złożone przez obywateli mogły ulec przedawnieniu. Ponad 7 tys. skarg mogło zostać wyrzuconych do kosza. Niemniej jednak zostało złożonych ok. 17 tys. skarg do RPO i Prokuratora Generalnego, a skierowanych do Sądu Najwyższego zostało ok. 200 skarg. Widać, że ich ilość jest minimalna. (…) Dobrze, że termin został wydłużony, bo teraz 7 tys. skarg będzie mogło czekać na swoją kolej – ocenił Jerzy Jachnik.
Zdaniem gościa „Aktualności dnia” przepisy dotyczące skargi nadzwyczajnej nadal wymagają wielu radykalnych zmian, gdyż zawierają nieprawidłowości.
– Skarga nadzwyczajna została „oskubana” ze wszystkich stron. Zlikwidowano możliwość składania skargi przez grupę posłów bądź senatorów. To na dobrą sprawę uniemożliwiło bezstronne rozpoznawanie skargi. Analizując dalej, okazuje się, że Sąd Najwyższy może uznać skargę za słuszną i skierować do sądu rejonowego czy okręgowego. Wówczas „idzie” ona normalnym trybem przez zapewne dziesięć lat. (…) Skarga nadzwyczajna wymaga radykalnych zmian w co najmniej kilku punktach – wskazywał rozmówca Radia Maryja.
Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu podjęło inicjatywę w sprawie opracowania nowego projektu dotyczącego skargi nadzwyczajnej. Jerzy Jachnik poinformował, że pomysł jest w tej chwili konsultowany z prawnikami. Patronatem objął go wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.
– Zmiany spowodują, że ważność skargi będzie liczyła się od momentu złożenia jej przez obywatela. Nie będzie sytuacji, że za dwa czy trzy lata będziemy znowu przedłużać ustawę. (…) Zakładamy szybką ścieżkę rozpoznawania skarg, w przypadku gdy skarga zostanie zwrócona przez Sąd Najwyższy do rozpoznania przez sąd rejonowy czy okręgowy. Przewidujemy prawomocne rozpoznanie skargi w ciągu 12 miesięcy. Ponadto osoba poszkodowana powinna być zwolniona z kosztów postępowania, szczególnie w sprawach cywilnych, które są wysokie, w zależności od wartości majątku – wymienił prezes Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu.
Były poseł podkreślił, że proponowane przez Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu zmiany poprawią jakość rozpoznawania skargi nadzwyczajnej.
– Dzisiaj mamy sytuację, że zgodnie z rozporządzeniem wydanym przez ministra sprawiedliwości, Prokurator Krajowy nie rozpoznaje bezpośrednio skarg, tylko kieruje je do prokuratury rejonowej bądź okręgowej, czyli do tej, która w sprawach karnych przygotowywała akt oskarżenia – można powiedzieć, że do strony postępowania. To jest sytuacja niedopuszczalna. Po to walczyliśmy o skargę nadzwyczajną, żeby rozpoznawało ją obiektywne trzecie ciało. (…) Projekt skargi będzie złożony w pierwszej połowie kwietnia. Mamy nadzieję, że uda się przekonać Sejm do wprowadzenia zmian – oznajmił gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z Jerzym Jachnikiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



