[TYLKO U NAS] J. J. Kasprzyk: Historia Pomnika Katyńskiego pokazuje, jak wiele możemy zrobić razem

Historia związana z Pomnikiem Katyńskim pokazała, jak wiele może zrobić presja i wspólne działanie Polonii z polskimi władzami – powiedział w sobotnim programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.

Mam nadzieję, że podpisane porozumienie spowoduje, iż Pomnik Katyński pozostanie niemalże w tym samym miejscu. Ta historia pokazuje, że presja w tego typu sytuacjach ma sens – powiedział Jan Józef Kasprzyk.

– Skonsolidowanie działań Polonii i polskich władz ma sens i że nie wypaczy się już więcej – co może będzie przestrogą na przyszłość – polskiej historii i polskich starań o upamiętnienie heroicznych wydarzeń – wskazał szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Zacietrzewienie i upór, z jakim potkaliśmy się na samym początku sprawy Pomnika Katyńskiego nie wskazywały, że finał tej sprawy będzie rozwiązany pozytywnie – dodał.

Burmistrz Jersey City Steven Fulop obraźliwie mówił o trzeciej osobie w państwie polskim – marszałku Senatu Stanisławie Karczewskim. To nie wskazywało, że historia związana z  pomnikiem dobrze się zakończy. Mam nadzieję, że jednak tak się stanie. Z tej historii płynie jeden głęboki sens – musimy w tego typu sytuacjach być solidarni i działać razem – zaznaczył gość TV Trwam.

Mam nadzieję, że to całe zamieszanie związane z Pomnikiem Katyńskim wynikało z niewiedzy – wskazał Jan Józef Kasprzyk.

Myślę, że nagłośnienie całej historii, przedstawienie dziejów sprawy Katynia, przypomnienie o tym, co stało się w Katyniu, kto był ofiarą, kto był katem, dlaczego tak ważny dla Polski jest ten pomnik i to upamiętnienie być może spowodowało właśnie to, że niewiedza poszła w odstawkę, a w to miejsce przyszedł zdrowy rozsądek i szacunek dla narodu polskiego – zwrócił uwagę gość „Polskiego punktu widzenia”.

Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych wskazał, jak należy się bronić przed atakami zza granicy, które okłamują polską historię.

W Przypadku Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, który odpowiada za opiekę nad weteranami, uznaliśmy, że należy przede wszystkim pokazać na świecie żyjących bohaterów naszej wolności. Oni mają moralne prawo do tego, aby opowiedzieć, jak było naprawdę. Temu służyła chociażby marcowa pielgrzymka polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata i żołnierzy II korpusu gen. Andersa do Ziemi Świętej. Byliśmy tam w momencie, kiedy trwał wielki spór o polskie sprawstwo ws. Holocaustu. Byliśmy tam z tymi, którzy narażając własne życie ratowali swoich współbraci, Żydów, przed zagładą. Byliśmy razem z nimi w instytucie Yad Vashem. Zainteresowanie tą pielgrzymką, również mediów izraelskich, pokazało, że tędy droga. Musimy pokazywać tych ostatnich żyjących świadków – powiedział Jan Józef Kasprzyk.

RIRM

drukuj