[TYLKO U NAS] Główny ekonomista PKN Orlen: Opłata emisyjna nie podniesie ceny za paliwo

PKN Orlen zadeklarował, że nie przeniesie opłaty emisyjnej na klienta, ponieważ zależy nam, aby klient od nas nie odchodził – powiedział w sobotnim programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam dr Adam Czyżewski. Główny ekonomista PKN Orlen wskazał również, dlaczego ceny pali idą w górę.

Płacimy na stacjach paliw coraz więcej, bo cena ropy poszła mocno w górę. Dr Adam Czyżewski wyjaśnił, dlaczego ropa drożeje.

W połowie 2014 r. okazało się, że ropy jest za dużo i jej cena mocno spadła. Przez pewien okres czasu nie opłacało się w nią inwestować. Było bardzo dużo zapasów ropy naftowej, a rynek był nią przesycony. Kraje, które korzystają z ropy jako surowca, były z tego zadowolone, ponieważ są to niskie koszty transportu, ale kraje produkujące nie były zadowolone, bo miały niskie wpływy do budżetu. W związku z tym te kraje – OPEC plus Rosja i kilka innych azjatyckich krajów – zawiązały porozumienie, żeby nie powiększać wydobycia. Jeżeli nie zwiększy się wydobycia, to popyt wzrośnie, a zapasy ropy, które były nadmierne, zejdą do pożądanego poziomu. Kiedy już ropa ukształtuje się na normalnym poziomie, to ceny pójdą do góry. To teraz zaczęło działać – wskazał główny ekonomista PKN Orlen.

To nie jedyny element wzrostu cen ropy naftowej. Popyt na ropę na świecie bardzo szybko rośnie – dodał.

Tempo wzrostu popytu na ropę jest porównywalne z tym, co miało miejsce w latach 2003-2007, tuż przed kryzysem, kiedy Chiny weszły na rynek i „ciągnęły” bardzo dużo diesla, bo w Chinach rozwija się produkcja, a było za mało elektrowni. Stawiało się więc agregaty prądotwórcze, które zasilały fabryki. Wtedy obawiano się, że może zabraknąć ropy. Dzisiaj tych obaw nie ma, ale kraje, tj. OPEC, ograniczając wydobycie, mają wpływ na jej cenę – zaznaczył gość TV Trwam.

Na to wszystko nałożyło się w ostatnim czasie ryzyko geopolityczne, głównie wycofanie się 8 maja Stanów Zjednoczonych z porozumienia nuklearnego. Po wycofaniu się USA cena ropy widocznie poszła w górę. Dzisiaj za baryłkę trzeba już zapłacić ok. 80 dolarów – wskazał dr Czyżewski.

Na wzrostach cen ropy naftowej korzystają Stany Zjednoczone, ponieważ ich wydobycie opiera się głównie na metodzie łubkowej.

Metoda łubkowa to jest specjalny segment wydobycia, który różni się od konwencjonalnego tym, że wydobywa się ją bezpośrednio ze skały macierzystej, a nie czeka się aż na podstawie naturalnych procesów kruszenia skał ropa wypłynie do złoża. Tą technologią można wydobywać ropę w szybkim cyklu. Mniej więcej od 3 miesięcy od postawienia wiertni do wypływu ropy. Konwencjonalne wydobycie to jest ok. 3 lat – powiedział główny ekonomista PKN Orlen.

Dr Adam Czyżewski odniósł się również do planu wprowadzenia opłaty emisyjnej. Jak zaznaczył, nie podniesie to ceny za paliwo.

PKN Orlen zadeklarował, że nie przeniesie tej opłaty na klienta. Jedną z przyczyn jest to, że zależy nam, aby klient od nas nie odchodził. Biznes sprzedaży paliw polega generalnie na tym, że zarabia się na wolumenie sprzedaży, czyli na klientach, i na marży. Ilość sprzedanego paliwa jest ważniejsza niż sama marża, ponieważ marża się zmienia, natomiast jeżeli odejdzie klient, to później bardzo trudno wraca. Po drugie, na stacjach paliw sprzedajemy nie tylko paliwo. 70 proc. wpływów na stacjach jest ze sprzedaży paliw, a 30 proc. ze sprzedaży pozapaliwowej, dlatego też PKN Orlen stara się rozszerzać swoją ofertę – zaznaczył główny ekonomista PKN Orlen.

Opłata emisyjna jest przeznaczona na inwestycje, co Orlen popiera – dodał.

Opłata przeznaczona jest m.in. na walkę ze smogiem. Jedna część będzie przeznaczona na rozwój infrastruktury wspierającej elektromobilność. To wzmacnia przy okazji strategię PKN Orlen. Druga część natomiast jest przeznaczona na bezpośrednią walkę ze smogiem poprzez wymianę pieców. To jest kosztowne. Ludzie nie dymią dlatego, że im się tak podoba, ale mają takie piece, jakie mają, a żeby się przestawić, to trzeba im pomóc. Dlatego zdecydowaliśmy się, że nie przeniesiemy opłaty emisyjnej na klienta – zaznaczył gość TV Trwam.

RIRM

drukuj