fot. facebook.com/PrawicaKawecki/

[TYLKO U NAS] Dr K. Kawęcki: Wszystkie trzy partie Zjednoczonej Prawicy w opinii publicznej poniosłyby odpowiedzialność za upadek koalicji

Emocje w dużym stopniu już opadły. Sytuacja jest inna. Niewątpliwie politycy koalicji doszli do przekonania, że niezależnie od racji formułowanych przez polityków PiS, SP czy Porozumienia, wszystkie te trzy partie, w opinii publicznej, poniosłyby odpowiedzialność za upadek koalicji – powiedział dr Krzysztof Kawęcki, politolog, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Od kilku dni obserwujemy kryzys w obozie władzy. W ramach jego zażegnania trwają rozmowy koalicjantów.

Jeszcze do niedawna w Prawie i Sprawiedliwości bardzo poważnie brany był pod uwagę wariant zakładający rozpad Zjednoczonej Prawicy i  utworzenie rządu mniejszościowego. Taki rząd chociaż mógłby sprawować władzę nawet przez wiele miesięcy, to nie byłby w stanie realizować obiecanego wyborcom programu, ale w tej chwili wydaje się, że jest obawa przed reakcją elektoratu, który nie zrozumiałby absolutnie okoliczności rozpadu koalicji, i który to elektorat oddawał głos na tę formację wierząc, że program, który był przedstawiany, będzie realizowany – stwierdził dr Krzysztof Kawęcki.

Jak zaznaczył politolog, kwestia utrzymania koalicji jest już przesądzona.

O tym, że kontynuacja koalicji Zjednoczonej Prawicy jest wysoce prawdopodobna można było wnioskować wczoraj po pojednawczej konferencji Zbigniewa Ziobro, która miała miejsce tuż przed posiedzeniem kierownictwa PiS […]. Emocje w dużym stopniu już opadły. Sytuacja jest inna. Niewątpliwie politycy koalicji doszli do przekonania, że niezależnie od racji formułowanych przez polityków PiS, SP czy Porozumienia, wszystkie te trzy partie w opinii publicznej, poniosłyby odpowiedzialność za upadek koalicji – dodał.

Gość „Aktualności dnia” odniósł się do zachowań posłów PiS i ich działań w social mediach względem polityków należących do SP i Porozumienia.

– Chcielibyśmy głęboko wierzyć, że to jest wynik właśnie tych ludzkich przywar. Takiego, a nie innego może charakteru czy temperamentu politycznego, a nie jest to zaplanowana akcja. To znaczy często tak w polityce wygląda, że politycy tej samej partii mówią z nasileniem różnych emocji, głosów, opinii, odgrywając rolę przysłowiowego dobrego i złego policjanta, zgodnie z wcześniej wyznaczonym scenariuszem, a ma to na celu przede wszystkim skruszenie koalicjantów i narzucenie swojego punktu widzenia – podkreślił dr Krzysztof Kawęcki.

Politolog odniósł się do pytania, jak ten kryzys wpłynie na dalsze funkcjonowanie Zjednoczonej Prawicy w przyszłości.

Myślę o tym, że prawica absolutnie nie może funkcjonować tylko w wymiarze strukturalnym, czyli funkcjonowania rządu, personalnym, ale przede wszystkim programowym i w tym kontekście pojawiają się obawy o to, czy nie pojawi się w PiS pomysł spacyfikowania kwestii programowych, które w ostatnim czasie mocno podnosiła Solidarna Polska? Czy nie spowoduje to abdykacji z tego obszaru walki cywilizacyjnej, który Polsce wypowiedziała skrajna lewica? – zastanawiał się gość Radia Maryja.

Dr Krzysztof Kawęcki przypomniał, że prezydent Andrzej Duda nie był bierny wobec kryzysu obozu władzy.

– Wydaje mi się, że Pan prezydent odegrał ogromną rolę w przezwyciężeniu tego kryzysu.  Może ona nawet nie jest powszechnie dostrzegana. Być może wpływ prezydenta na zażegnanie kryzysu, konfliktu był decydujący. Rzeczywiście to była kwestia elementu przypominającego, że partie, które wspierały prezydenta Andrzeja Dudę w kampanii wyborczej, obiecały Polakom pewien spokój polityczny, pewną konsolidację po to, żeby w sposób skuteczny realizować program – zauważył politolog.

Całą rozmowę z dr. Krzysztofem Kawęckim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

 

 

 

drukuj