fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Dr J. Szarek: Generał „Nil” to ikona naszych zmagań o niepodległą Polskę

Generał August Emil Fieldorf „Nil” to ikona naszych zmagań o niepodległą Polskę. Wydawałoby się, że na zawsze będzie już obecny w narodowym panteonie, ale dla części radnych Żyrardowaniekoniecznie mówił w poniedziałkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam dr Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Jak zadecydowali radni Platformy Obywatelskiej, ulica gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” oraz ulica płk. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” zmieniły swoją nazwę. Pierwszą z nich Rada Miasta Żyrardów przemianowała na ulicę Jedności Robotniczej, natomiast drugą Rada Miasta Białystok przegłosowała na ulicę Podlaską. „Głęboką dezaprobatę” wobec zaistniałej sytuacji wyraziło Kolegium IPN.

To postacie ilustrujące dzieje Polski w XX wieku. Generał „Nil” to przecież ikona naszych zmagań o niepodległość, jeden z tych wielkich. Wydawałoby się, że na zawsze będzie już obecny w narodowym panteonie, ale dla części radnych Żyrardowaniekoniecznie. […] Ci, którzy uzasadniali swoją decyzję odnośnie ulicy „Łupaszki”, posługiwali się argumentami, które już dawno przestały mieć jakąkolwiek moc – powiedział dr Jarosław Szarek.

Po 30 latach budowy niepodległej Polski mogłoby się wydawać, że ponad politycznymi podziałami jest zgoda co do elementarnego stosunku, kto jest godny naszej pamięci, a kto nie. Okazuje się jednak, że tak nie jest. Kolejna granica została przekroczona. Pamiętajmy przecież, że kilkanaście miesięcy temu władze Warszawy zadecydowały o tym, że ponad 50 ulicom Warszawy nie będą patronowały osoby, które całym swoim życiem walczyły na rzecz niepodległej Polski, tylko nadal będą to patroni komunistyczni – zaznaczył gość TV Trwam.

Jak zauważył prezes IPN, przez takie działania współczesna lewica – wszystko na to wskazuje – traci szansę, żeby stać się spadkobiercą lewicy niepodległościowej.

Mam tu na myśli chociażby Kazimierza Pużakadziałacza Polskiej Partii Socjalistycznej, sądzonego w „procesie szesnastu” w Moskwie.  W 1950 roku został zamęczony w więzieniu w Rawiczu. To w wielkim skrócie jest historia lewicy niepodległościowej. Natomiast współczesna lewica sięga niestety do nieco odmiennych korzeni, tych, którzy z tą lewicą niepodległościową walczyli – podkreślił gość „Polskiego punktu widzenia”.

System komunistyczny przez wszystkie swoje lata zwalczał ludzi dążących i marzących o niepodległej Polsce. Do 1956 roku to był ten czas najbardziej krwawy, zbrodniczy. Później system łagodniał, ponieważ Polacy opierali się temu systemowi. My mamy krótką pamięć. Przecież dopiero za czasów „Solidarności” zostało przywrócone święto 3 Maja i komuniści musieli się do tego dostosować – dodał dr Jarosław Szarek.

radiomaryja.pl

drukuj