fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Dr J. Hajdasz: Usuwanie dziennikarzy z przestrzeni publicznej za to, że poruszają tematy w sposób, który się komuś nie podoba, jest działaniem szkodliwym dla wszystkich stron

Usuwanie dziennikarzy z przestrzeni publicznej za to, że poruszają tematy w sposób, który się komuś nie podoba, to działanie szkodliwe dla wszystkich stron:  dla dziennikarza, bo po raz kolejny traci pracę,  dla polityków, którzy chcąc się go pozbyć, wychodzą poza swoje kompetencje i dla nas wszystkich, których pozbawia się możliwości poznania innego punktu widzenia niż oficjalny – mówiła dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w środowym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w Radiu Maryja.

19 kwietnia 2021 r. na antenie TVP3 miał zostać wyemitowany program publicystyczny „Warto rozmawiać”. Tematem rozmów miały być konsekwencje wśród dzieci i młodzieży w związku z trwającą epidemią i nauką zdalną. Jednak tuż przed emisją kierownictwo telewizji podjęło decyzję o wstrzymaniu programu.

– TVP oświadczyła jedynie, że prowadzi rozmowy z producentem w sprawie utrzymania cyklu w ramówce. Problemy programu „Warto rozmawiać” zaczęły się już jednak tydzień wcześniej, gdy posłanka Joanna Lichocka skrytykowała w ostrych słowach  odcinek „Warto rozmawiać” o walce rządu z pandemią, a potem Komisja Etyki TVP w specjalnym oświadczeniu przekazała, że program  naruszył zasady etyki dziennikarskiej obowiązujące w telewizji publicznej – wyjaśniła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Twórcy programu nie zgodzili się z decyzją Komisji Etyki TVP, tłumacząc, że orzeczenie zostało wydane z pominięciem procedury, jaką jest wysłuchanie obu stron postępowania.

– Prowadzący i producent programu nigdy nie zostali wezwani przed Komisję, by złożyć wyjaśnienia w sprawie programu z 12.04.2021 – zwróciła uwagę dr Jolanta Hajdasz.

W ocenie autorki felietonu program „Warto rozmawiać” powinien być emitowany w mediach publicznych. Przemawia za tym m.in. fakt, że twórcy audycji są cenionymi dziennikarzami, którzy z rzetelnością wykonują swoją pracę pomimo konsekwencji.

– Akurat ci redaktorzy w przeszłości wielokrotnie wykazywali się wielką odwagą cywilną w poruszaniu trudnych i kontrowersyjnych tematów. Za to zdejmowano ich z anteny TVP w czasach rządów prezesów związanych z PO. Warto przy tym zauważyć, iż w programach Jana Pospieszalskiego i Pawła Nowackiego sprawy Kościoła, wiary, wartości chrześcijańskich i po prostu tematy ważne dla katolików były szanowane i zawsze znajdowano dla nich miejsce w „Warto rozmawiać” – oceniła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Dr Jolanta Hajdasz wyraziła zaniepokojenie tym, że obecnie trzeba walczyć o to, by program, w którym są poruszane ważne tematy dla Polaków, miał swoje miejsce w ramówce telewizji publicznej.

– Czy naprawdę o miejsce dla jego programu w telewizji  publicznej trzeba także dziś pisać petycje i protesty, mobilizować opinię publiczną, by walczyła o coś tak oczywistego, jak rozmowy na tematy, które obchodzą wszystkich? – pytała.

Według felietonistki Radia Maryja „negatywną konsekwencją takiego wyrazistego stylu pracy publicystów jest silna polaryzacja ich odbiorców”. Program zgodnie z zasadą demokracji miał szerokie grono zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Normalne jest to, że wszyscy mogą wyrażać swoje zdanie na temat treści emitowanych w mediach. Jednak usuwanie programu z powodu odmiennych poglądów jest szkodliwe dla całego społeczeństwa.

– Usuwanie dziennikarzy z przestrzeni publicznej za to, że poruszają tematy w sposób, który się komuś nie podoba, to działanie szkodliwe dla wszystkich stron:  dla dziennikarza, bo po raz kolejny traci pracę,  dla polityków, którzy chcąc się go pozbyć, wychodzą poza swoje kompetencje i dla nas wszystkich, których pozbawia się możliwości poznania innego punktu widzenia niż oficjalny – wskazała dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Zdaniem dr Jolanty Hajdasz należy zakończyć dyskusję na temat tego, czy program powinien wrócić do ramówki TVP, lecz pozwolić opinii publicznej poznać różne punkty widzenia w ważnych dla Polaków sprawach.

– Zamiast wiec eskalować spór, lepiej postawić na dialog i rozmowę, a więc  w tym wypadku – przywrócić na antenę TVP program „Warto rozmawiać”. Jego tytuł jest w tym sporze wyjątkowo wymowny – podkreśliła.

Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich nawiązała również do sprawy emisji filmu dokumentalnego pt. „Stan zagrożenia” red. Ewy Stankiewicz.

– Premierę filmu „Stan zagrożenia” przekładano w TVP aż pięć razy, dopiero szósta data okazała się tą właściwą. Jak to w przysłowiu, lepiej późno niż wcale, ale to, że tak ważny film leżał na półce gotowy do emisji blisko rok, jest więcej niż wymowne – wyjaśniła.

W  ocenie autorki felietonu polska telewizja publiczna przeżywa kryzys, o czym świadczy blokowanie wartościowych programów.

– Problemy red. Ewy Stankiewicz z premierą jej filmu dokumentalnego o katastrofie smoleńskiej w TVP i zawieszenie programu red. Jana Pospieszalskiego i red. Pawła Nowackiego dostarczyły argumentów przeciwnikom tzw. dobrej zmiany w telewizji publicznej – zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz.

radiomaryja.pl

drukuj