fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] Dr J. Hajdasz: Ilość wynajdywanych przez Watchdog Polska możliwości przeciągania w nieskończoność postępowania prawno-sądowego budzi zdumienie

Ilość wynajdywanych przez Watchdog Polska możliwości przeciągania w nieskończoność postępowania prawno-sądowego przeciwko Fundacji „Lux Veritatis” budzi zdumienie, a skuteczność daleko idących i wręcz absurdalnych żądań może budzić szok i niedowierzanie – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” w Radiu Maryja.

Od wielu tygodni jesteśmy świadkami bezprecedensowego ataku na Fundację „Lux Veritatis”, nadawcę Telewizji Trwam, za pośrednictwem organizacji Watchdog Polska. Im więcej przyglądamy się sprawie i analizujemy poszczególne jej elementy, tym bardziej widzimy, że mamy do czynienia z nadużyciem przepisów o dostępie do informacji publicznej – zaczęła felieton dr Jolanta Hajdasz.

– Pod pretekstem zabiegów o jawność wydatkowania publicznych pieniędzy prowadzi się działania, których celem jest doprowadzenie do skazania w procesie karnym założyciela Radia Maryja i jego najbliższych współpracowników. Prawne wybiegi i liczba zastosowanych tzw. kruczków prawnych w tej sprawie jest imponująca. Ilość wynajdywanych możliwości przeciągania w nieskończoność postępowania prawno-sądowego budzi zdumienie, a skuteczność daleko idących i wręcz absurdalnych żądań może budzić szok i niedowierzanie, ale w tej sprawie konieczne jest szersze spojrzenie i zdrowy rozsądek – wskazała autorka felietonu.

Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zwróciła także uwagę na „konieczność podkreślenia podstawowych faktów w tej sprawie”.

– Watchdog Polska kieruje wnioski do sądu, mimo że udzielono jej informacji publicznej na temat wydatkowania środków, jakie Fundacja pozyskała z publicznych źródeł. (…) Minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, jednoznacznie potwierdza, iż w tej sprawie nie dochodzi do zdarzenia, które byłoby złamaniem prawa karnego, a nawet podejrzeniem złamania tego prawa przez Fundację „Lux Veritatis”. Tymczasem posadzono na ławie oskarżonych w procesie karnym trzy osoby – o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, o. Jana Króla CSsR i panią Lidię Kochanowicz-Mańk, jakby byli przestępcami, jakby komuś coś ukradli i poznał się na tym jedyny sprawiedliwy w naszym kraju, czyli właśnie „organizacja pożytku publicznego” Watchdog Polska – powiedziała.

Dr Jolanta Hajdasz zaznaczyła, że „sprawa trwa już  blisko 5 lat. To, że w ogóle doszło do procesu, że organizacji Watchdog Plska udało się doprowadzić do tego oskarżenia, jest trudnym do zaakceptowania faktem”.

– Organizacja, która doprowadziła do zaistniałej sytuacji, nie jest nawet stroną sporu, nie jest pokrzywdzoną. Jest zewnętrznym podmiotem, który sam sobie nadał prawo do kontroli wszystkiego, co dzieje się w finansach publicznych. Jest poza instytucjami umocowanymi w naszym systemie prawnym, czyli np. urzędami skarbowymi, Najwyższą Izbą Kontroli czy prokuraturą. W ten sposób każdy, kto prowadzi działalność publiczną, może stać się osobą oskarżoną, a nawet  karaną, jeśli np. popełni błąd i przypadkowo przegapi jakiś pilny sądowy termin na złożenie odwołania czy dowodu. To bardzo niebezpieczne zjawisko. Pokazuje, jak łatwo w Polsce można zostać wplątanym w procedurę karną, nie popełniając żadnego przestępstwa ani czynu, który byłby zabroniony – zauważyła autorka felietonu.

Od wielu lat ataki na Radio Maryja i związane z nim podmioty koncentrują się wokół pieniędzy. Nie można zarzucić Radiu i jego twórcom antysemityzmu, rozbijania Kościoła, rasizmu, nacjonalizmu, ksenofobii, mowy nienawiści czy tego typu instrumentów, które współcześnie wykorzystywane są do publicznych ataków na wszystkich, którzy ośmielą się publicznie głosić wartości chrześcijańskie i katolickie – kontynuowała.

– Te ataki to sprawa stara i skompromitowana. Upływający czas pokazał jednoznacznie, jak nieprawdziwe były ich podstawy. Obecnie więc atak idzie przez pieniądze, co zawsze rozpala emocje i budzi ogromne zainteresowanie publiczne. To, że udało się wykorzystać i tak jednoznacznie zaangażować w tej sprawie sądownictwo, jest wyjątkowo wymowne i smutne – podkreśliła dr Jolanta Hajdasz.

Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich postawiła pytanie, czym jest i czym powinna być informacja publiczna, gdzie są jej granice, w jaki sposób i jak szczegółowo jedna niezależna organizacja pozarządowa, jaką jest np. Fundacja „Lux Veritatis”, ma odpowiedzieć na pytanie o wydatkowanie pieniędzy pochodzących z publicznych dotacji innej organizacji pozarządowej?

– Kilka miesięcy temu prezes Sądu Najwyższego złożyła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie przepisów związanych z informacją publiczną. Trzeba poczekać, by Trybunał wypowiedział się w tej sprawie i wskazał, czym jest wypełnienie obowiązku udzielenia informacji publicznej. Sytuacja, z którą obecnie mamy do czynienia, pokazuje, jak wielka jest potrzeba doprecyzowania przepisów, bo są w skandaliczny sposób nadużywane. (…) Wymowne jest to, że skrupulatność badania wydatkowania pieniędzy dotyczy tylko jednego podmiotu – Fundacji związanej z Radiem Maryja. Wielka szkoda, że Watchdog Polska nie zajmuje się badaniem przepływów dotacji wpływających na konta setek organizacji pozarządowych, z którymi współpracuje. Wiele z nich ma swoje źródła za granicą i nie sposób wyśledzić, kto i na co przeznacza te miliony – powiedziała dr Jolanta Hajdasz.

– Gdyby udało się to kiedykolwiek ujawnić, pewnie łatwiej byłoby nam zrozumieć, z jak wielką i zorganizowaną akcją procesową mamy teraz do czynienia, jak wielką niesprawiedliwością jest posadzenie na ławie oskarżonych ludzi szlachetnych i zaangażowanych w działalność publiczną z oddaniem i pożytkiem dla nas wszystkich – dodała autorka felietonu.

radiomaryja.pl

drukuj