PAP/Tomasz Gzell

[TYLKO U NAS] Dr A. Kozicki: Wydaje się, iż pani minister Zalewska „oderwała się od mas”

To, co mówi pani minister Zalewska to jest jedna rzecz, a rzeczywistość, która dotyka środowisko nauczycieli, wygląda zasadniczo inaczej. Problem polega na tym, że wydaje się, iż pani minister Zalewska (jak to mówili kiedyś komuniści) „oderwała się od mas”. Paski, które zostaną dostarczone naszym parlamentarzystom, dotyczące nauczycieli kontraktowych, stażystów, nauczycieli mianowanych, nauczycieli dyplomowanych, dyrektorów placówek oświatowych pokazują, jaki jest rzeczywisty poziom wynagrodzeń w tej grupie zawodowej – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Aleksander Kozicki, historyk, politolog, kierownik Biura Oddziału Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”.

Pierwszym tematem, do którego odniósł się na antenie Radia Maryja dr Aleksander Kozicki, była sytuacja wokół Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. Władze miasta spierają się z Ministerstwem Kultury o finansowanie ECS. Pełniąca obowiązki prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz mówiła dziś w jednej ze stacji radiowych, że „nie chcemy dopuścić, żeby w ECS polityka historyczna była sterowana ręcznie”.

– Narracja historyczna ma kluczowe znaczenie dla kształtowania świadomości obecnego pokolenia oraz przyszłości. Jest to prawidłowość, która nie tylko jest tutaj i teraz, w Polsce, aktualna, ale była aktualna również w okresie PRL-u, czyli w każdej epoce historycznej i na każdej szerokości geograficznej. Pamiętajmy o tym, że ECS oczywiście kojarzy się nam w tej chwili z uroczystościami żałobnymi po śp. prezydencie Adamowiczu, ale niecałe pół roku temu z balkonu tej instytucji skandowano hasła i zagłuszano uroczystości powstania „Solidarności” 31 sierpnia 2018 roku i to w momencie, kiedy pod historyczną bramę Stoczni Gdańskiej podchodził z wiązanką kwiatów prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki – przypomniał gość „Aktualności dnia”.

ECS w moim przekonaniu jest dużą instytucją, która jest pozbawiona istotnych treści – ocenił historyk.

– Gdy tworzył się ECS, osoby, które tę instytucję tworzyły, zabiegały o to, aby przejąć spuściznę archiwalną po „Solidarności”. Ona znajduje się w archiwum Komisji Krajowej, kilkaset metrów od ECS. Z jednej strony mamy dużą infrastrukturę, bardzo duże potencjalne możliwości i deficyt treści. Natomiast kilkaset metrów dalej mamy archiwum Komisji Krajowej, która znajduje się w bardzo skromnym miejscu, bo w podziemiach budynku, gdzie przychodzą osoby, które piszą prace naukowe dotyczące najnowszej historii Polski. Tam otrzymują w sposób kompetentny zasób archiwalny i na podstawie tegoż zasobu piszą prace magisterskie, doktoraty bądź habilitację – akcentował politolog.

Przewodniczący struktur „Solidarności” w Gdyni skomentował również sytuację związaną z protestami niektórych grup zawodowych, które domagają się podwyżek uposażeń. Wskazał, że działania rządu PiS w celu uporządkowania wieloletnich zaniedbań, „paradoksalnie ogniskują konflikt”.

– Jedne grupy społeczne otrzymują, a drugie grupy społeczne otrzymują mniej albo na razie są pozbawione partycypacji w zmianach finansowych. Trzeba sobie to jasno powiedzieć, że o ile programy w skali makro działają świetnie, to poszczególne grupy zawodowe, ich aspiracje nie są realizowane. (…) Oczywiście poza tymi tematami są jeszcze kwestie inne, bo to nie jest tak, że tutaj mamy do czynienia z tylko kilkoma tematami. Jest kwestia wzrostu progów dochodowych, uprawniających do wypłacenia świadczeń z pomocy społecznej – bardzo ważna rzecz, jeśli chodzi o osoby najbiedniejsze czy kwestia wysokości kwoty wolnej od podatku dochodowego – zaznaczył.

„Solidarność” postępuje bardzo odpowiedzialnie w zaistniałej sytuacji – podkreślił dr Aleksander Kozicki.

– Nie eskaluje ani roszczeń ani form protestu. Zaczynamy od tego, że przychodzimy do przedstawicieli władzy ustawodawczej tutaj, gdzie mieszkamy, gdzie jesteśmy. Każdy ze związków czy z grup związkowców, którzy dotrą do parlamentarzystów, dadzą pełen pakiet informacji, postulatów i problemów, które czekają od bardzo długiego czasu na realizację – wyjaśnił.

„Solidarność” oświatowa przedstawia parlamentarzystom wynagrodzenie polskich nauczycieli w 2018 roku – poinformował gość „Aktualności dnia”.

– Są to paski osób rzeczywiście pracujących w tej dziedzinie, w najważniejszej dziedzinie aktywności społecznej, bo kształtującej przyszłe pokolenia Polaków. To, co mówi pani minister Zalewska to jest jedna rzecz, a rzeczywistość, która dotyka środowisko nauczycieli, wygląda zasadniczo inaczej. Problem polega na tym, że wydaje się, iż pani minister Zalewska (jak to mówili kiedyś komuniści) „oderwała się od mas”. Paski, które zostaną dostarczone naszym parlamentarzystom, dotyczące nauczycieli kontraktowych, stażystów, nauczycieli mianowanych, nauczycieli dyplomowanych, dyrektorów placówek oświatowych pokazują, jaki jest rzeczywisty poziom wynagrodzeń w tej grupie zawodowej. Ostatnie realne podwyżki to 2012 rok – zauważył przewodniczący struktur „Solidarności” w Gdyni.

Całość rozmowy z dr. Aleksandrem Kozickim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj