[TYLKO U NAS] A. Wróblewski: Perspektywy na reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy są bardzo obiecujące

Perspektywy na reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy są bardzo obiecujące. Obóz rządzący i środowisko Andrzeja Dudy nie powinno jednak spoczywać na laurach – zaznaczył w rozmowie z portalem radiomaryja.pl politolog i amerykanista z Uczelni Łazarskiego Artur Wróblewski.

Już w przyszłym roku odbędą się w Polsce wybory prezydenckie. Pewnym kandydatem jest obecny prezydent Andrzej Duda. Ciężko przewidzieć wspólnego kandydata opozycji, ale już teraz można przewidywać szanse na zwycięstwo potencjalnego kandydata opozycji z Andrzejem Dudą.

– Wydaje się, że w tej chwili szanse ma iluzoryczne z uwagi na to, że prezydent Andrzej Duda poradził sobie w tej roli. Udowodnił, że jego zwycięstwo w 2015 roku to nie był przypadek, pamiętamy dwie świetne debaty z prezydentem Bronisławem Komorowskim i właściwie wygrał te wybory nie pozostawiając wątpliwości – powiedział Artur Wróblewski.

Politolog podkreśla, że kadencja Andrzeja Dudy nie była czasem straconym. Prezydent aktywnie udzielał się w życiu politycznym Polski, jak i zagranicznym. Dbał również o kontakt z wyborcami – nie tylko tych z wielkich miast – dodał amerykanista.

– Andrzej Duda bardzo mocno pracował w tym czasie. Poradził sobie, osiągnął sukcesy – chociażby w kontaktach ze Stanami Zjednoczonymi. Jeździł też do tej Polski poza wielkimi miastami, angażując się w polską politykę i angażując się w kontakt z wyborcami. Andrzej Duda był aktywnym kreatorem polityki – przede wszystkim zagranicznej – co było widać w kontaktach z prezydentem Donaldem Trumpem – mówił amerykanista.

Artur Wróblewski ostrzega przed spoczęciem na laurach i uśpieniem dobrym wydźwiękiem kadencji obecnego prezydenta, gdyż ostatnie wyniki wyborów pokazują, że połączona opozycja będzie liczącą się siłą.

– Perspektywy na reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy są bardzo obiecujące. Obóz rządzący i środowisko Andrzeja Dudy nie powinno jednak spoczywać na laurach. Ostatnie wyniki wyborów parlamentarnych pokazały, że jeśli wszystkie siły opozycji  i jej elektorat połączy się, to mogą osiągnąć dobry wynik, tak jak w przypadku Senatu – zaznaczył.

Artur Wróblewski ocenia, że druga tura wyborów prezydenckich, po skumulowaniu głosów opozycji na wspólnym kandydacie, może być bardzo wyrównana.

– W przypadku znalezienia mocnego i wybitnego kandydata po stronie środowisk opozycji i tego elektoratu, Andrzej Duda może mieć problem, bo te wybory w drugiej turze mogą w takim przypadku iść bardzo równo. W pierwszej turze zdecydowanie wygra Andrzej Duda, natomiast w drugiej turze, kiedy wszyscy po stronie opozycji przerzucą głosy na swojego kandydata, to być może będzie trzeba bardzo mocno liczyć, bo nie wiadomo, kto wygra w ostatecznym rozrachunku – powiedział Artur Wróblewski.

Politolog nie przewiduje wielkiego powrotu do polskiej polityki Donalda Tuska, który zaszkodził sobie dużym zaangażowaniem w przegrane przez opozycję wybory do europarlamentu.

– Jest bardzo mało prawdopodobne, że do gry stanie Donald Tusk. Wysyła on sygnały z Brukseli, że w tym momencie nie interesuje go polska polityka. Pamiętajmy, że on sobie zaszkodził angażując się w kampanię wyborów do europarlamentu, które Platforma Obywatelska i opozycja przegrały, a powinny je wygrać, bo ten elektorat wielkomiejski głosuje w wyborach europejskich i było to zaskoczenie dla wszystkich, nawet dla Prawa i Sprawiedliwości. Nie pomogło mu też wystąpienie Leszka Jażdżewskiego na Uniwersytecie Warszawskim, które trochę skompromitowało wysiłki Donalda Tuska i na pewno szkodzą mu liczne afery z czasów jego rządów, które były nagłaśniane i często przywoływane – ocenił Artur Wróblewski.

Według rozmówcy Radia Matyja duże szanse na rolę wspólnego kandydata opozycji ma Małgorzata Kidawa-Błońska, która swoim sposobem bycia, dobrym rodowodem i brakiem afer, najlepiej nadaje się na to stanowisko.

– W tej chwili mocnym kandydatem, i chyba jedynym prominentnym, jest pani Małgorzata Kidawa-Błońska z uwagi na pewne cechy osobowościowe. Jest to taka kulturalna pani, która wzywa cały czas do koncyliacji i do dialogu, do większej kultury politycznej, a więc działa kojąco w obozie gangsterów politycznych, co potwierdzają taśmy Sławomira Neumanna czy ostre zagrywki Grzegorza Schetyny – mówił Artur Wróblewski.

Artur Wróblewski zaznacza, że Małgorzata Kidawa-Błońska nie jest charyzmatycznym liderem, ale na stanowisku prezydenta jej cechy mogą sprawdzić się o wiele lepiej.

– Pamiętajmy, że jej koncyliacyjność, pojednawczość i łagodność wynika trochę z tego, że jest to osoba bez wielkiej charyzmy politycznej, która tak naprawdę nie ma specjalistycznej wiedzy na temat aspektów gospodarki, jak również nie ma zaplecza obozu politycznego w łonie Platformy Obywatelskiej i dlatego też gra ona w taki sposób – musi czymś zjednywać. Na prezydenta jest wybierany jednak inny kandydat niż na szefa partii politycznej i być może jej taka nijakość nie będzie problemem – powiedział politolog.

Artur Wróblewski ocenił, że obecna popularność polityka nie ma znaczenia, gdyż nie jest problemem  z obiecującej osoby zrobienie ważnego kandydata, tak jak w przypadku Andrzeja Dudy.

– Z Małgorzaty Kidawy-Błońskiej można zrobić ważnego kandydata na prezydenta ze strony opozycji, ponieważ prezydent Andrzej Duda też zaczynał nie będąc szerzej znany w Polsce – dodał.

 

radiomaryja.pl

drukuj