
[TYLKO U NAS] A. Plucińska: Objawienie to proces zwieńczony w kluczu, który stanowi wiara. Kultury tradycyjne są kulturami sensualistycznymi i trzeba pokazać, że przyjęliśmy Syna Bożego, że jesteśmy wierni Bogu
Objawienie to nic innego jak proces zwieńczony w kluczu, który stanowi wiara. Pamiętajmy, że kultury tradycyjne są kulturami sensualistycznymi i trzeba wszystkie obrzędy, zwyczaje pokazać, trzeba pokazać, że przyjęliśmy Syna Bożego, że jesteśmy wierni Bogu. Nie widzimy, ale wierzymy, bo zaufaliśmy Mu. Dlatego w XVI wieku wprowadzano poświęcenie kredy w świątyniach i zaznaczanie na drzwiach – mówiła Aldona Plucińska, etnograf, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Pokłon Mędrców ze Wschodu złożony Dziecięciu Jezus, opisywany w Ewangelii przez św. Mateusza (Mt. 2, 1-12), symbolizuje pokłon świata pogan, wszystkich ludzi, którzy klękają przed Bogiem Wcielonym. To jedno z najstarszych świąt w Kościele. Trzej królowie być może byli astrologami, którzy ujrzeli gwiazdę – znak narodzin Króla. Jednak pozostanie tajemnicą, w jaki sposób stała się ona dla nich czytelnym znakiem, który wyprowadził ich w daleką i niebezpieczną podróż do Jerozolimy. [czytaj więcej]
Święto Trzech Króli – obok Wielkanocy – jest najstarszym świętem w tradycji chrześcijańskiej, bo już w II wieku wspominano ten dzień.
Gość Radia Maryja wskazała, że już 5 stycznia rozpoczynamy świętowanie uroczystości Objawienia Pańskiego.
– 5 stycznia to ostatni dzień godów i będziemy przeżywać ostatni święty wieczór. Jest to wigilia, czyli czas postu, kiedy pojawia się na stołach jadło obrzędowe. Panie domu, gospodynie wniosą na stół przykryty białym obrusem ciasto rogate, czyli pierogi nadziewane serem bądź słynne sójki śląskie, czyli pierogi albo z kapusty czy buraków cukrowych wypełnione kaszą jaglaną i upieczone w piecu chlebowym. W niektórych regionach Polski dzisiaj, a szczególnie na Kurpiach, dzieci zostaną obdarowane ciastem obrzędowym, czyli figurkami, takimi jak: konie, krowy, byczki, kozy, barany, zające, jelonki i niedźwiedzie, które określa się mianem byśków. Gospodarze zawieszą czy postawią w domu duże ciasta zbudowane na kręgu, a pośrodku będzie osadzony gospodarz, gospodyni i dookoła zwierzątka. Dzieci obowiązkowo dzisiaj otrzymują od osób dorosłych jabłka i orzechy – powiedziała Aldona Plucińska.
Etnograf zwróciła uwagę, że dzisiaj na Ziemi Sieradzkiej w domostwach wygasa się ogień tam, gdzie są paleniska, piece po to, żeby w uroczystość Objawienia Pańskiego wnieść nowy ogień, czyli nowe światło przyniesione z kościoła od zapalonej świecy czy Paschału.
– Ognia nie będzie można wygasić aż w wigilię św. Jana. Wygaszenie ognia czy dołożenie nowego sprawiłoby zakłócenie porządku, radości i miłości, jaka znajduje się w domostwie. Dzisiaj już świętujemy, przygotowujemy się do jutrzejszej uroczystości. Jak długa jest historia przyjęcia chrześcijaństwa przez Polaków, przez Polskę, przez naszych przodków, tak bogactwo tego dnia było i jest ogromne. (…) Objawienie to proces zwieńczony w kluczu, który stanowi wiara. Pamiętajmy, że kultury tradycyjne są kulturami sensualistycznymi i trzeba wszystkie obrzędy, zwyczaje pokazać, trzeba pokazać, że przyjęliśmy Syna Bożego, że jesteśmy wierni Bogu. Nie widzimy, ale wierzymy, bo zaufaliśmy Mu. Dlatego w XVI wieku wprowadzano poświęcenie kredy w świątyniach i zaznaczanie na drzwiach – podkreśliła gość audycji „Aktualności dnia”.
Aldona Plucińska zauważyła, że biel kredy odgrywa bardzo ważną symbolikę, ponieważ kolor biały jest kolorem czystości oraz dobra.
– Po dzisiaj, jako spadkobiercy ciągu kulturowego, kreślimy na drzwiach, nad progiem, nad wejściem, na granicy sacrum i profanum. W przeszłości nasi przodkowie kreślili po całym swoim domostwie: od okna do okna, od drzwi do drzwi, po płotach, po oborze, po stodole, po szopach, po drzewach. Zabezpieczano wszystko, by się darzyło, ponieważ przestrzeń była zdecydowanie większa – zaznaczyła etnograf.
– Oprócz poświęconej kredy do domostw przynosi się kadzidło i mirrę. Współcześnie używa się (nasi przodkowie także używali) ziaren jałowca czy żywicy. Pamiętajmy, że mirra, którą otrzymał Syn Boży, Jezus Chrystus, była cennym balsamem z czerwonych jagód, bardzo drogim, sprowadzanym z Arabii. Balsamem namaszczano też zmarłych. Mirra była dodawana do wina jako środek odurzający, szczególnie dostawali ją skazańcy na śmierć. Kadzidłem w wydaniu polskim, na słowiańszczyźnie okadzano domostwa i to nie tylko 6 stycznia. Orszak rodzinny obchodził całą zagrodę, całe gospodarstwo – dodała gość Radia Maryja.
Aldona Plucińska przypomniała, że w źródłach nie ma liczby mędrców ze Wschodu. Tylko w psalmie i przez wzgląd na trzy dary przyjęto, że króli było trzech. Także może różnić się interpretacja napisu, który czynimy na drzwiach domów – wskazała.
„Panu dzięki oddawajmy” to hasło tegorocznego Orszaku Trzech Króli. Z powodu pandemii nie będzie dużych wydarzeń, ale więcej mniejszych w całym kraju. „Nasze materiały rozesłaliśmy do 2,5 tys. miejsc w Polsce, by pomóc zorganizować kolędowanie” – powiedział Piotr Giertych, przewodniczący fundacji Orszak Trzech Króli. [więcej]
– Korona symbolizuje trzech mędrców. Mądrzy ludzie szli, mieli wiedzę, ale słuchali innych, nie byli zadufani w sobie. Słuchali, rozmawiali, nie dali się zwieść Herodowi. Dotarli do Jezusa i zobaczyli w Dziecięciu – Władcę Świata, Króla. Powędrowali w swoje strony, głosząc i dając świadectwo Słowa Bożego – podsumowała etnograf.
Całą rozmowę z udziałem Aldony Plucińskiej w audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl


