fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] A. Macierewicz: W wymiarze globalnym mamy do czynienia z zespołem ludzi, których działania nastawione są na grabież krajów

W wymiarze globalnym mamy do czynienia z zespołem ludzi, których uzasadnienia polityczne mają się nijak z ich działaniami, a działania nastawione są po prostu na grabież krajów, na grabież dóbr narodowych, na grabież tych, którzy jako słabi potrzebują pomocy międzynarodowej i wsparcia społeczności międzynarodowej. (…) Im dalej ci ludzie będą od polskich interesów, tym dla Polski, dla bezpieczeństwa Europy i dla przyszłości naszego kontynentu lepiej – mówił w czwartkowym felietonie „Głos Polski” na antenie TV Trwam poseł Antoni Macierewicz, marszałek senior Sejmu IX kadencji.

 

Antoni Macierewicz w swoim felietonie odniósł się do wydarzeń ostatnich dni w Stanach Zjednoczonych, gdzie trwają przygotowania do rozpoczęcia procedury impeachmentu, czyli procesu przeciwko prezydentowi USA. Proces ten miałby pozbawić Donalda Trumpa pełnionej funkcji. Szanse na to – w opinii posła PiS – nie są zbyt wielkie.

– Bardzo wielu dziennikarzy, polityków, komentatorów, zwłaszcza liberalnych, europejskich i amerykańskich tworzy takie wrażenie, jakby przesłuchania, które właśnie teraz się toczą, ujawniały fakty dyskredytujące pana prezydenta Trumpa, pokazujące, iż rzeczywiście próbował on używać nacisków na prezydenta Ukrainy, mających doprowadzić do zdyskredytowania, do oskarżenia syna jego głównego konkurenta z partii demokratycznej Joe Bidena. Jego syn miał być zamieszany w różne nieprawidłowości na Ukrainie i podobno dyplomacja i działania przedstawicieli pana prezydenta Trumpa miały zmierzać do tego, żeby jak najszybciej wytoczyć mu proces, grożąc, że jeżeli to się nie stanie, to wtedy pomoc wojskowa dla Ukrainy, która toczy wojnę z Federacją Rosyjską (…) zostanie wstrzymana – zauważył polityk.

Przy okazji tej sprawy ukazało się wiele nowych informacji, przede wszystkim dotykających spraw polskich, w szczególności pana prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego – zwrócił uwagę marszałek senior Sejmu IX kadencji.

– Okazało się, że pan prezydent Aleksander Kwaśniewski, gdy doszło do zmiany władzy na Ukrainie w roku 2014, gdy został obalony pan Janukowycz, został zaproszony przez jednego z największych oligarchów ukraińskich, właściciela firmy Burisma, która handlowała gazem, do tego, by wszedł w skład rady dyrektorów tej firmy. Nie tylko on, ale także syn Joe Bidena został także do tej rady dyrektorów zaproszony – jak się domniema – po to, żeby stanowić swojego rodzaju zasłonę dymną, wsparcie, dowód na to, że Zachód ufa temu oligarsze, Zachód będzie wspierał tego oligarchę i włos z głowy nie powinien mu spaść – wskazał były szef MON.

Gdy nowy prokurator generalny Ukrainy zaczął postępowanie przeciwko temu oligarsze, okazało się, że rozpoczęły się naciski ze strony USA, ze strony wiceprezydenta Joe Bidena, żeby tego prokuratora natychmiast wyeliminować – zauważył Antoni Macierewicz.

– Co więcej, okazało się, że pan Aleksander Kwaśniewski działał także na terenie USA. Przecież używano jego nazwiska po to, aby udowodnić, że tutaj jest pełne wsparcie Zachodu, zwłaszcza w sprawach związanych i z tym oligarchą, ale i z panią Tymoszenko, żeby udowodnić, iż ona powinna pozostać w więzieniu, że nie należy podejmować rezolucji przeciwko Janukowyczowi za to, że wsadził do więzienia panią Tymoszenko – wskazał polityk.

Takie działania kładą się olbrzymim cieniem nie tylko w przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego, ale również wielu innych przedstawicieli lewicowej elity, których zatrudniano jako doradców, członków rożnych spółek, rad nadzorczych na Ukrainie. W istocie używano ich jako przykrywkę do robienia lewych interesów – ocenił poseł PiS.

– Pokazuje to, że to nie pan Donald Trump jest człowiekiem uwikłanym w podejrzane interesy. To nie on podejmował działania, które byłyby naganne. Odwrotnie – to właśnie szeroko rozumiane środowisko liberalne, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Europie środkowej, a w szczególności w Polsce, wspierało pana Janukowycza, wspierało interesy oligarchów i dawało wykorzystywać swoje nazwiska – w wypadku pana Aleksandra Kwaśniewskiego także tytuł byłego prezydenta RP – do uzasadniania i kontynuowania lewych interesów przez oligarchów ukraińskich – akcentował były minister obrony narodowej.

Na Ukrainie i jej niepodległości żeruje grupa ludzi, którzy głośno mówią o swoich dążeniach wspierających Ukrainę, a w istocie działają na niekorzyść Ukrainy, jak przedtem działali na niekorzyść Polski – powiedział marszałek senior Sejmu IX kadencji.

– W wymiarze globalnym mamy do czynienia z zespołem ludzi, których uzasadnienia polityczne mają się nijak z ich działaniami, a działania nastawione są po prostu na grabież krajów, na grabież dóbr narodowych, na grabież tych, którzy jako słabi potrzebują pomocy międzynarodowej i wsparcia społeczności międzynarodowej. Tak jak takiego wsparcia potrzebuje niepodległość Ukrainy, tak takiego wparcia przede wszystkim potrzebuje rozwój gospodarczy, społeczny i polityczny Polski. Im dalej ci ludzie będą od polskich interesów, tym dla Polski, dla bezpieczeństwa Europy i dla przyszłości naszego kontynentu lepiej – podsumował Antoni Macierewicz.

radiomaryja.pl

drukuj