fot. flickr.com

Turecki sąd skazał pracownika konsulatu USA na pięć lat więzienia

Sąd w Stambule skazał we wtorek pracownika konsulatu USA na ponad pięć lat więzienia za domniemane wsparcie nieudanego zamachu stanu w 2016 roku. Jak pisze Reuters, wyrok ten zapewne pogorszy i tak już napięte stosunki między Stanami Zjednoczonymi i Turcją.

Nazmi Mete Canturk turecki pracownik ochrony konsulatu USA w Stambule został skazany na pięć lat i dwa miesiące pozbawienia wolności. Sąd nie nakazał jednak aresztować Nazmi Mete Canturka, co oznacza – jak pisze Reuters – że pozostanie on wolny w oczekiwaniu na apelację od tego wyroku.

Nazmi Mete Canturk, który w styczniu 2018 roku został skazany na areszt domowy, został zwolniony w czerwcu 2019 roku i odpowiadał z wolnej stopy. Wyrok głosi, że skazany został za „wspieranie organizacji terrorystycznej”.

Jego żonę, Sevim, i jego córkę, Irem, również oskarżono o przynależność do organizacji terrorystycznej, ale obie zostały uniewinnione.

Ankara nazywa organizacją terrorystyczną zwolenników imama Fethullaha Gulena przebywającego na emigracji w USA, którego prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oskarża o zainicjowania puczu wojskowego z lipca 2016 roku.

Nazmi Mete Canturk jest trzecim pracownikiem konsulatu USA, który został skazany w Turcji na więzienie.

Reuters przypomina, że stawianie przed tureckimi sądami obywateli USA i pracowników amerykańskich placówek dyplomatycznych to tylko jeden z wielu powodów, dla których relacje między Ankarą a Waszyngtonem pogarszają się systematycznie od kilku lat.

W piątek amerykański resort obrony wydał komunikat, w którym „z całą stanowczością” potępił przeprowadzone przez turecką armię testy rosyjskiego systemu rakietowego S-400 i uznał, że może mieć to „poważne konsekwencje” dla współpracy wojskowej USA i Turcji.

Recep Tayyip Erdogan Erdogan potwierdził w piątek doniesienia o testach.

„Zostały przeprowadzone i będą przeprowadzane” – oświadczył i dodał, że nie będzie prosić USA o zgodę w tej sprawie.

USA uznały zakupienie przez Turcję zdolnego niszczyć głowice bojowe rakiet balistycznych rosyjskiego systemu S-400 za akt nielojalności swej sojuszniczki z NATO. W odpowiedzi zawieszono tureckie uczestnictwo w programie produkcji i wprowadzania do służby myśliwca najnowszej generacji Lockheed Martin F-35.

Zdaniem analityków, stosunki między Ankarą i Waszyngtonem pogorszą się, jeśli nadchodzące wybory prezydenckie w USA wygra kandydat Demokratów Joe Biden.

Niepokoje o dalszy wzrost napięć między Turcją a Stanami Zjednoczonymi sprawiły, że gwałtownie spadł kurs tureckiej waluty.

PAP

drukuj