fot. PAP/EPA

Turcja kontynuuje ataki w Syrii

Turcja kontynuuje ataki w Syrii. Ankara przekonuje, że jej celem jest wyparcie terrorystów z północnej części tego kraju.

 

Po serii nalotów, Turcja rozpoczęła inwazję lądową. Jak napisało na Twitterze ministerstwo obrony tego kraju, tureckie siły zbrojne zajęły wyznaczone cele, a ich operacja przebiega pomyślnie.

– Wśród 174 „zneutralizowanych” jest 19 domniemanych bojowników zabitych podczas nalotu na schron kurdyjskich milicji o nazwie Ludowe Jednostki Samoobrony w mieście Ras al-Ajn – informuje Tureckie Ministerstwo Obrony.

Ankara wciąż przekonuje, że jej celem jest wyparcie terrorystów z północnej części Syrii. Jednocześnie chce stworzenia w tym kraju specjalnej strefy bezpieczeństwa, do której mogliby wrócić syryjscy uchodźcy. Zapewnia, że jej wojska nie wejdą dalej niż 30 kilometrów w głąb Syrii. Powody tureckiej inwazji ocenia politolog dr Marcin Szydzisz.

– W moim przekonaniu wynika to ze względów wewnętrznych. Okazuje się, że Turcja przeżywa coraz poważniejsze kłopoty gospodarcze. Erdogan, który ma coraz mniejsze notowania, chce te notowania sobie po prostu poprawić – powiedział dr Marcin Szydzisz.

Kurdowie nie rozumieją działań prezydenta Erdogana.

– Nie zaatakowaliśmy ani jego granic, ani jego ludzi. Gdzie są prawa międzynarodowe i Organizacja Narodów Zjednoczonych? Wzywamy świat do położenia kresu temu wszystkiemu – mówił mieszkaniec Al.-Kamiszli.

Społeczność międzynarodowa wzywa władze w Ankarze do zawieszenia broni. W tej sprawie zebrała się już Rada Bezpieczeństwa ONZ. Prezydent USA Donald Trump oświadczył na Twitterze, że rozmawia z obiema stronami konfliktu.

– Staram się skończyć WOJNY BEZ KOŃCA. Rozmawiam z obydwiema stronami. (…) Mówię – uderzyć w Turcję bardzo silnie finansowo i sankcjami, jeśli nie będą grali zgodnie z regułami! Uważnie obserwuję! – napisał Donald Trump.

Tymczasem Norwegia zawiesza eksport broni do Turcji.

 

TV Trwam News

drukuj