fot. wikipedia.org

Trzy projekty ustaw o NBP na posiedzeniu sejmowej komisji

Sejmowa Komisja Finansów Publicznych zajmie się dziś trzema projektami nowelizacji ustawy o NBP, które dotyczą kwestii wynagradzania w banku. Swoje propozycje przedstawili posłowie PiS, PO i Kukiz’15. Proponowane zmiany są konsekwencją doniesień medialnych dotyczących wynagrodzeń współpracowników prezesa banku centralnego Adama Glapińskiego.

Zgodnie z projektem PiS-u wysokość pensji kierownictwa NBP będzie publikowana w Biuletynie Informacji Publicznej. Wynagrodzenia kadry zarządzającej nie będą mogły przekroczyć 60 proc. pełnego uposażenia prezesa tego banku. Co więcej, za sprawą ustawy mamy poznać wysokość płac kierownictwa NBP od 1995 roku.

Piotr Migaj, prawnik, zauważa, że ustawa wpisuje się w trend do jawności życia publicznego. W jego ocenie porównanie zarobków na przestrzeni lat może dać właściwą perspektywę do oceny zarzutów stawianych prezesowi NBP.

Można się zastanawiać nad kwestiami konstytucyjnymi tego rozwiązania, ponieważ ci ludzie, którzy zatrudniali się ówcześnie w banku, niekoniecznie mieli ochotę ujawniać swoje zarobki, ale z drugiej strony, wiemy dobrze, że to porównanie zarobków poszczególnych prezesów i dyrektorów zarządzających banku na przestrzeni dziejów czy historii od 1995 r. dawałoby pewną właściwą perspektywę dla oceny zarzutów obecnie stawianych prezesowi Glapińskiemu i jego co do jego najbliższych współpracowników – zaznacza Piotr Migaj.

Sprawa jawności uposażeń w NBP wypłynęła pod koniec grudnia, kiedy media ujawniły wysokość wynagrodzeń dwóch współpracownic prezesa banku centralnego.

Podawano, że miesięczna pensja jednej z nich wynosi 65 tys. zł. NBP zdementował te informacje. Przeciętne wynagrodzenie dyrektora w banku wyniosło w ub.r. ok. 36 tys. zł.

RIRM

drukuj