Trwają wybory samorządowe

Wybieramy m.in. prezydentów miast, burmistrzów, wójtów, radnych miejskich i wojewódzkich. Głosowanie będzie trwało do godz. 21:00, do tego czasu trwa również cisza wyborcza.

Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że do godziny 17.30 frekwencja w wyborach wyniosła 39,28 proc. (wydano 11 mln 924 tys. 199 kart do głosowania). Najwyższą frekwencję odnotowano w woj. świętokrzyskim – na godzinę 17:30 wyniosła 46,19 proc., a najniższą w woj. śląskim – 35,29 proc.

Uczestnicy głosowania podkreślali w rozmowie z naszym reporterem, że udział w wyborach daje nadzieję, że sytuacja w naszych małych ojczyznach zmieni się na lepsze.


Pobierz

Pobierz

W głosowaniu wziął udział m.in. metropolita gdański ks. abp Sławoj Leszek Głódź, który po raz pierwszy pojawił się publicznie po tym, jak przed miesiącem przeszedł poważną operację. Powiedział, że udział wyborach jest obowiązkiem obywatelskim. Podziękował za pamięć.


Pobierz

Pobierz

Wybory samorządowe na ogół przebiegały spokojnie – poinformował sędzia Stanisław Kosmal. Dodał, że komisje odnotowały kilkaset drobnych incydentów.

– Incydenty związane były m.in. ze zrywaniem plakatów, banerów, umieszczaniem banerów w miejscach niedozwolonych, emitowaniem spotów w miejscowych środkach masowego przekazu, agitacją wyborczą (na płotach wypisywano różne rzeczy). Oczywiście poszczególne komisje zawiadamiały organy policyjne i te rzeczy usuwano z miejsc, w których je zamieszczano – powiedział sędzia Stanisław Kosmal.

Były też poważniejsze zdarzenia. W małopolskim Głogowie komisja wyborcza musiała wdrożyć specjalną procedurę, po tym jak stwierdzono tam zniknięcie 480 kart do głosowania w wyborach na burmistrza. W Płocku w pobliżu jednego z lokali wyborczych policja zatrzymała w niedzielę dwóch mężczyzn podejrzewanych o korupcję wyborczą. Obaj trafili do policyjnego aresztu. Do zatrzymania mężczyzn doszło po południu w pobliżu jednego z lokali komisji obwodowej w rejonie ulic Miodowej i Pszczelej. „Mężczyźni zostali zatrzymani w związku z podejrzeniem, iż jeden z nich sprzedawał swój głos, a drugi za to płacił. Obaj to mieszkańcy Płocka ” – powiedział rzecznik płockiej policji Krzysztof Piasek.

Doszło także do dwóch nieszczęśliwych zdarzeń. Na niespełna pół godziny przerwano głosowanie w obwodowej komisji wyborczej w miejscowości Siedliska Drugie (Lubelskie) z powodu śmierci mężczyzny, który przyszedł tam głosować. Do śmierci wyborcy doszło również w Zabrzu. Na krótko głosowanie zostało przerwane. Miejscowa komisja wyborcza uznała, że nie ma konieczności wydłużenia przez to czasu głosowania.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj