fot. pixabay.com

Trwa walka z ptasią grypą

Na Mazowszu trwają poszukiwania miejsca na grzebowisko martwego drobiu dotkniętego ptasią grypą. Swoje działki na terenie powiatu mławskiego chciał udostępnić jeden z przedsiębiorców, ale inwestycja budziła ogromne obawy o zdrowie mieszkańców i została wstrzymana.

W sprawie grzebowisk martwego drobiu mieszkańcy Lipowca Kościelnego protestowali przed urzędem gminy. Teraz w dzień i w nocy pilnują, by w ich miejscowości nie powstało grzebowisko drobiu zarażonego ptasią grypą.

– Godzina 3.30, minus 3 stopnie – szósty dzień wojujemy w słusznej sprawie – mówili mieszkańcy.

Grzebowisko w tym miejscu zatwierdziły wojewódzkie służby weterynaryjne. Jednak na ten moment realizacja pomysłu stoi w miejscu. Jak wynika z pisma mazowieckiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, to efekt zaniechania działań przez przedsiębiorcę, który udostępnił działki na grzebowisko.

„Właściciel działki, który złożył do Powiatowego Lekarza Weterynarii w Mławie wniosek dotyczący rejestracji grzebowiska zwierząt w związku z wystąpieniem wysoce zjadliwej grypy ptaków, do chwili obecnej nie podjął czynności zmierzających do możliwości lokowania na zgłoszonej działce zwłok zwierząt padłych oraz zabitych z ognisk ww. choroby zakaźnej zwierząt” – napisał Paweł Jakubczak, mazowiecki Wojewódzki Lekarz Weterynarii.

We wtorek mają odbyć się narady, w ramach których dyskutowany będzie pomysł utworzenia grzebowiska na jednym z terenów wojskowych. To jednak tylko propozycja, stąd apel Jarosława Goschorskiego, wójta gminy, do protestujących mieszkańców.

– Nie mamy nic „czarno na białym”, dlatego potrzebna jest ciągle wasza mobilizacja, czujność i determinacja – akcentował wójt.

Rada gminy zebrała się w poniedziałek na nadzwyczajnej sesji, by przyjąć uchwałę w sprawie zaniechania powstania grzebowiska.

„Wirus, którym skażony jest materiał mający być grzebany w bezpośredniej bliskości osiedli mieszkańców oraz powyżej ujęcia wody, budzi uzasadnione obawy co do bezpieczeństwa zarówno ludzi, jak i lokalnej fauny i flory” – brzmi stanowisko Rady.

Wcześniej podobne stanowisko zajął m.in. powiat żuromiński, gdzie znajduje się największe w Polsce skupisko kurzych ferm. Ilość sztuk drobiu jest tam liczona w milionach. W miejscach, gdzie pojawiło się ognisko ptasiej grypy, wznowienie produkcji może nastąpić w terminie 21 dni od zakończenia czyszczenia i odkażania. Hodowcom przysługuje odszkodowanie za zlikwidowane ptaki na podstawie wartości rynkowej.

TV Trwam News

drukuj