fot. wikipedia

Trwa strajk pracowników Airbusa

Pracownicy Airbusa rozpoczęli dziś bezterminowy strajk. Organizatorem akcji jest Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność”. Dotychczas do protestu przystąpiło około 220 pracowników.

Strajk to efekt braku porozumienia z zarządem spółki. Związkowcy domagają się wzrostu płac. Wysokość podwyżek miałaby być uzależniona od stażu pracy i wynosić od 150 do 500 złotych.

Pracownicy zakładu w ramach protestu nie podejmują pracy. Jutro zorganizują manifestację przed siedzibą firmy. W demonstracji wezmą także udział pracownicy innych zakładów lotniczych z całej Polski.

Rafał Chojecki, wiceprzewodniczący „Solidarności” w Airbus, poinformował, że strajk potrwa, dopóki nie pojawią się konkretne propozycje ze strony zarządu spółki.

– W naszej firmie potrzebny jest normalny, otwarty dialog ze stroną społeczną. Do tej pory mieliśmy sporo problemów z prowadzeniem działalności związkowej, to także zgłaszaliśmy do prokuratury. Sytuacja jest poważna. Jedyne, co nam zostało, to wyrazić swoje niezadowolenie poprzez akcję strajkową. Musimy zwrócić na siebie uwagę, uderzając w wizerunek firmy tak dużej jak Airbus, która szczyci się swoimi zasadami etycznymi, pokazując je na zewnątrz, a w rzeczywistości nie wygląda to  dobrze – wskazał Rafał Chojecki.

O podjęciu akcji strajkowej pracownicy Airbusa opowiedzieli się w marcowym referendum. Wzięło w nim udział 411 osób, z czego 385 opowiedziało się za strajkiem.

RIRM

drukuj