PAP/Rafał Guz

Trwa posiedzenie sejmowej komisji śledczej ws. afery Amber Gold

W Sejmie trwa kolejne posiedzenie sejmowej komisji śledczej ws. afery Amber Gold. W ubiegłym tygodniu posłowie należący do zespołu spotkali się po raz pierwszy, a ich rozmowy miały charakter organizacyjny.

Tym razem śledczy zajmują się m.in. powołaniem stałych doradców komisji. Według wstępnych założeń, ma być ich 11.

Do działalności zespołu odniósł się podczas pobytu w Polsce Donald Tusk, szef Rady Europejskiej. Jak ocenił, intencją inicjatorów jej powstania była chęć walki politycznej.

Poseł Stanisław Pięta, członek podkomisji ds. afery Amber Gold odpowiada, że walkę polityczną zakończyły wygrane przez Prawo i Sprawiedliwość wybory parlamentarne.

Platforma Obywatelska jest pewną „masą upadłościową”. My nie potrzebujemy prowadzić walki politycznej z PO, bo Platforma politycznie nie istnieje. My mamy obowiązek wyjaśnienia Polakom, dlaczego ich państwo nie funkcjonowało prawidłowo i mamy obowiązek uczynić wszystko co jest możliwe, by w przyszłości żaden urzędnik Rzeczypospolitej nie sądził, że zaniedbanie, niekompetencja, niedopełnienie obowiązków ujdzie mu na sucho – mówi Stanisław Pięta.

W ubiegłym tygodniu posłowie zadecydowali, że pierwszymi świadkami, których będzie chciała przesłuchać komisja, będą prokuratorzy.

Nie wiadomo jeszcze ilu polityków stanie przed komisją.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj