fot. PAP/Paweł Supernak

Komisja ds. Amber Gold przesłuchała prezesa zarządu Portu Lotniczego w Gdańsku

Sejmowa Komisja Śledcza ds. Amber Gold przesłuchała dziś prezesa zarządu Portu Lotniczego w Gdańsku Tomasza Kloskowskiego. To kolejny świadek związany z wątkiem lotniczym w aferze.

Tomasz Kloskowski zeznał, że linie lotnicze OLT Express miały być dla gdańskiego lotniska szansą na rozwój.

– Nie wiedzieliśmy, że szef Amber Gold Marcin P. to oszust, nie wiedziałem, że oszuka mnie i moją firmę – mówił prezes zarządu Portu Lotniczego w Gdańsku.

Świadek oświadczył też, że Jarosław Frankowski, były dyrektor zarządzający OLT Express, mijał się z prawdą w swoich zeznaniach, gdy opowiadał o wspólnym spotkaniu ich dwóch, z udziałem szefa Amber Gold Marcina P. oraz Michała Tuska.

Poseł Jarosław Krajewski pytał Tomasza Kloskowskiego o okoliczności zatrudnienia syna byłego premiera.

– Rozumiem, że to nie pan Skonieczny wskazał Michała Tuska? – pytał parlamentarzysta.

– Nie, to była moja decyzja – odpowiedział świadek.

– Rozumiem, że nie konsultował pan faktu zatrudnienia z panem Skoniecznym, czy jest to osoba posiadająca odpowiednie kwalifikacje, czy jest to najlepsza osoba, której oczekuje również bezpośredni przełożony pracownika na stanowisku: specjalista? – dopytywał dalej Jarosław Krajewski.

– Na pewno rozmawialiśmy, ale nie pytałem go (…). Gdybyście państwo spytali pana Skoniecznego, to może miałby inną opinię niż ja o jakimkolwiek pracowniku, którego ma w zespole. Natomiast wydaje mi się, że rolą takiego prezesa, jak ja jest ingerować również w to, jakie osoby będą zatrudniane właśnie w tym sercu każdego lotniska, jakim jest dział marketingu – wskazał Tomasz Kloskowski.

Głośno o sytuacji Amber Gold zrobiło się w lipcu 2012 r., kiedy należące do niej linie lotnicze zaczęły mieć kłopoty finansowe. OLT Express upadły pod koniec lipca 2012 r. Niedługo potem bankructwo ogłosiła też spółka Marcina P.

RIRM

drukuj