PAP/Łukasz Gągulski

Trwa ogólnopolskie zbieranie podpisów dla poszczególnych kandydatów na urząd prezydenta

Prezydencka kampania wyborcza nabiera tempa. W całej Polsce trwa zbieranie podpisów poparcia dla poszczególnych kandydatów. W środę zaprezentowany zostanie sztab wyborczy prezydenta Andrzeja Dudy.

Na czele sztabu wyborczego prezydenta Andrzeja Dudy ma stanąć europoseł PiS Beata Szydło. Była premier odpowiadać będzie za kwestie programowe. Oficjalnie skład sztabu wyborczego zaprezentowany zostanie w środę.

W poniedziałek, w trakcie inauguracji zbiórki podpisów, Beata Szydło apelowała do Polaków o zaangażowanie w kampanię.

– Zapraszamy wszystkich Państwa do nas, abyście dołączyli i żebyśmy wspólnie razem w tej kampanii zrobili dużo dobrego, po to, żeby pan prezydent Andrzej Duda zwyciężył 10 maja, mam nadzieję już w pierwszej turze – mówiła europoseł Beata Szydło.

Podpisy dla prezydenta zbierają także sojusznicy PiS – Solidarna Polska i Porozumienie. Prezydent spełnił oczekiwania Porozumienia – zaznaczył warszawski radny partii Jan Strzeżek.

– Dalej oczekujemy dwóch rzeczy, przede wszystkim, żeby Andrzej Duda wspierał przedsiębiorców i to dotąd robił, podpisując ustawy zgłoszone przez minister Jadwigę Emilewicz, ale także kontynuował swoją działalność będąc jak najbliżej Polaków. Andrzej Duda jest jedynym prezydentem, który przez swoją kadencję odwiedził absolutnie wszystkie powiaty – powiedział Jan Strzeżek.

Wszyscy kandydaci zapowiadają, że chcą merytorycznej kampanii prezydenckiej, ale już na starcie atakują prezydenta i wspierające go ugrupowania. Kandydat PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że jeśli sprawa tzw. praworządności wpłynie na wysokość unijnego budżetu dla naszego kraju, to będzie trzeba rozliczyć rząd PiS.

Opozycja próbuje zdyskredytować prezydenta poprzez oczernianie Zjednoczonej Prawicy – mówił politolog dr Aleksander Kozicki.

– Chęć przerwania drogi komunikacji między PiS, liderami tej sceny politycznej w Polsce a odbiorcami – akcentował dr Aleksander Kozicki.

Lider PSL-u chce referendum w sprawie związków partnerskich.

– Jeżeli politycy nie rozstrzygnęli tej sprawy, to trzeba odwołać się do głosu obywateli. Obywatele nie są głupsi od polityków, są dużo mądrzejsi w wielu wypadkach – mówił kandydat PSL na prezydenta.

Nie chce jednak referendum w sprawie tzw. aborcji.

– W 1993 roku została uchwalona ustawa kompromisowa, ustawa regulująca przerywanie ciąży i niech tak pozostanie – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Swoje spotkania z Polakami kontynuuje kandydatka Platformy Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska, ale nie zawsze jest w stanie odpowiedzieć na zadawane tam pytania. Tak było między innymi w Krośnie.

– Co pani stworzyła przez osiem lat? – pytano kandydatkę KO na prezydenta.

– Wiele rzeczy proszę pana, a co pan stworzył? – odpowiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Politycy PO liczą na dobry wynik swojej kandydatki. To były udane spotkania z wyborcami – podkreślił Marcin Kierwiński z PO.

– Widzę, że rośnie entuzjazm, rośnie wiara. Ciężka praca przynosi swoje efekty – przekonywał parlamentarzysta.

Postulatem kandydata Lewicy Roberta Biedronia jest rozdział państwa od Kościoła. Trzeba umożliwić adopcję parom homoseksualnym – wskazał.

– Równe prawa, wszystkie takie same prawa, jak w związkach różnej płci. Jak równość, to równość. W tej kwestii także nie ma co kluczyć, takie dzieci już są, wychowują się – mówił Robert Biedroń.

Jak przekonywała Marcelina Zawisza z Lewicy, kandydat Lewicy jest absolutnym faworytem.

– Będziemy walczyć o drugą turę. Jeżeli chodzi o starcie w drugiej turze, jeżeli Robert Biedroń stanie w szranki z Andrzejem Dudą, myślę, że nie ma absolutnie żadnych wątpliwości, że po prostu wygra – twierdziła Marcelina Zawisza.

Nie wskazują na to żadne badanie opinii publicznej. Sondaże dają kandydatowi Lewicy średnio poniżej 8 procent.

Z kolei kandydat na prezydenta Szymon Hołownia uruchomił internetową zbiórkę pieniędzy na kampanię wyborczą. Jak informuje finansowanie jego sztabu i kampanii ma pochodzić w całości ze zbiórki społecznościowej.

Według politolog dr Lucyny Kulińskiej kandydaci będą przewidywalni w swoich postulatach.

– Będzie to pewna licytacja, ale licytacja, w której ci, którzy będą brali udział w wyborach już na starcie doskonale wiedzą, co po każdym z uczestniczących w wyborach mogą oczekiwać – podsumowała dr Lucyna Kulińska.

Wybory odbędą się 10 maja. Jeśli żaden z kandydatów nie uzyska ponad połowy ważnych głosów, 24 maja odbędzie się druga tura wyborów.

TV Trwam News

drukuj