fot. PAP/EPA

Trwa konflikt izraelsko-palestyński

Po ataku terrorystycznym w Tel Awiwie izraelska armia burzy domy rodzin sprawców. Niewykluczone, że Izrael podejmie znacznie bardziej ofensywne działania, co nie daje dużych szans na stabilizację sytuacji w regionie.

Izraelska armia objęła wszystkich Palestyńczyków zakazem wjazdu. Restrykcje mają obowiązywać do północy czasu lokalnego z niedzieli na poniedziałek. To znaczne utrudnienie dla Palestyńczyków. Szczególnie w czasie ramadanu. Jednak zakaz nie jest do końca respektowany.

– Powiedzieli, że osoby powyżej 45. roku życia będą mogły wejść do Jerozolimy bez zezwoleń. Dziś rano udałem się do meczetu Al-Aksa w ramach pielgrzymki – powiedział Ali Mohammed, mieszkaniec wsi Dura.

Specjalnie na ten czas wydano wcześniej 83 tysiące pozwoleń na wjazd z zachodniego brzegu, by muzułmańskie rodziny mogły się swobodnie spotykać. Restrykcje to pokłosie zamachu terrorystycznego w Tel Awiwie. Dwaj palestyńscy zamachowcy otworzyli ogień na zatłoczonym targu. Zginęły cztery osoby.

– Nadzwyczajne jest to, że użyto broni palnej i tutaj ewidentnie władze Izraela odebrały to jako zagrożenie w związku z tym wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Zablokowano całkowicie możliwość przejazdu przez punkty kontrolne izraelski – wyjaśnił prof. Maciej Munnich (KUL).

Sunnicka organizacja niepodległościowa Hamas działająca w Strefie Gazy oraz na zachodnim brzegu od lat walczy z władzami Izraela.

– Oni mówią o terroryzmie państwowym ze strony Izraela, tak to odbierają, w związku z tym czują się uprawnieni do odpowiedzi w sposób wszelki możliwy w związku z tym odpowiadają terroryzmem takim, na jaki ich stać – dodał prof. Maciej Munnich.

A jak widać stać ich na wiele. W ramach odpowiedzi na dokonany atak terrorystyczny władze Izraela niszczą domy rodzin sprawców.

– Chcę przekazać jasny komunikat w związku z tym agresywnym działaniem. Czy jeśli zdemolowali dom to naprawdę myślą, że w ten sposób zrewanżują się za coś? Nie. To uczyni nas silniejszymi – zaznaczyła Maha Idais, Palestynka, mieszkanka zburzonego domu.

Konflikt pomiędzy Palestyną a Izraelem zaognia się. Dotąd nie pomogły nawet międzynarodowe interwencje. Ponowne podjęcie dialogu będzie niezwykle trudne.

– Rozwiązaniem jest powrót do rozmów pokojowych i ustępstwa z obu stron, a trzeba powiedzieć obiektywnie, że żadna ze stron na te ustępstwa nie chce się zgodzić – stwierdził prof. Maciej Munnich.

Co więcej, jak pokazuje historia, pojedyncze ataki potęgują konflikt. W 2014 roku w odpowiedzi na porwanie przez Hamas i zabójstwo trzech izraelskich nastolatków, nastąpiła ofensywa militarna  na zachodnim brzegu. To natomiast doprowadziło do ataku rakietowego na izraelskie miasta. 

 

TV Trwam News

drukuj